Lifestyle

Black Friday 2026. Kiedy start wyprzedaży?

Published on

Black Friday 2026 wypada w piątek 27 listopada, dzień po amerykańskim Święcie Dziękczynienia. Sklepy nie czekały na kalendarz i wiele z nich ogłosiło akcje pod szyldem Czarnego Piątku już w październiku. Do tego dochodzą Black Week i Cyber Monday.

Data Czarnego Piątku zmienia się co roku, a wszystko przez Święto Dziękczynienia, które w Stanach Zjednoczonych przypada w czwarty czwartek listopada. W 2026 roku to 26 listopada. Stąd ten termin.

Kiedy jest Black Friday 2026 i co dzieje się po nim

Pierwotnie chodziło o jeden dzień zakupów. Dziś to raczej cały sezon. Sprzedawcy coraz częściej mówią o Black Friday Weeks i rozciągają promocje nawet na kilka tygodni przed właściwą datą.

Równolegle trwa Black Week, czyli cały tydzień zakupowych okazji, w którym wypada sam Czarny Piątek. Zaraz po weekendzie przychodzi Cyber Monday, który w tym roku przypada 30 listopada.

Ten dzień dotyczy głównie sklepów internetowych, choć handlowcy coraz częściej łączą wszystkie te terminy w jedną długą kampanię. Wspólnego harmonogramu dla całej branży nie ma. Jedni stawiają na akcję jednodniową, inni zaczynają wcześniej albo przeciągają wyprzedaż na cały weekend.

Inaczej wygląda to na południu Europy. W rozmowie z portalem Bezprawnik opowiadała o tym Stejara Pircan z platformy eMAG, która działa w Rumunii, Bułgarii i na Węgrzech.

“W Rumunii wyprzedaże ruszają już na samym początku listopada, a tydzień później dołączają Węgry oraz Bułgaria.”

– wyjaśniła. Jak podkreśliła, tamtejszy Black Friday ma postać jednodniowego święta zakupów, na które klienci odkładają pieniądze przez cały rok. Podczas ostatniej edycji kupujący w Rumunii w ciągu doby zrobili na tej platformie zakupy za blisko miliard lei. Sprzedało się ponad 3,5 miliona produktów. Robi wrażenie.

Skąd wzięła się nazwa Czarny Piątek

Pochodzenie nazwy nie jest do końca jednoznaczne. Najlepiej udokumentowany ślad prowadzi do Filadelfii z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku, gdzie tak właśnie nazywali piątek po Święcie Dziękczynienia miejscowi policjanci.

Powód był prosty. Do miasta zjeżdżały wtedy tłumy ludzi robiących zakupy przed Bożym Narodzeniem, a na ulicach panował chaos. Dla funkcjonariuszy był to wyjątkowo ciężki dzień pracy.

Z czasem określenie nabrało zupełnie innego wydźwięku. W latach osiemdziesiątych zaczęto mówić, że to dzień, w którym sklepy wychodzą ze strat na zyski. Straty zapisywano wtedy na czerwono, a zyski na czarno. Stąd czarny kolor.

Tradycja wielkich wyprzedaży w ostatni piątek listopada narodziła się w Stanach Zjednoczonych. Najpierw dotyczyła sklepów stacjonarnych, później przeniosła się do internetu, a w końcu na niemal cały świat. Polska nie jest wyjątkiem.

Jak nie dać się nabrać na promocje z okazji Black Friday 2026

Zakupowe szaleństwo potrafi udzielić się każdemu. Dlatego ceny wybranych produktów najlepiej obserwować z wyprzedzeniem, bo tylko tak da się ocenić, czy obniżka jest prawdziwa.

Pomaga w tym prawo, bo od 1 stycznia 2023 roku w Polsce obowiązują przepisy wynikające z dyrektywy Omnibus. Sklep, który ogłasza obniżkę, musi pokazać najniższą cenę towaru z 30 dni przed jej wprowadzeniem.

To od tej kwoty liczy się wysokość rabatu. UOKiK przypomina, że nie może jej zastąpić inaczej nazwana cena, na przykład referencyjna. Urząd kontroluje sklepy pod tym kątem.

Do tego dochodzą zwykłe zasady rozsądku, czyli lista zakupów i ustalony wcześniej budżet. Przed zapłatą trzeba przeczytać regulamin akcji, bo część ofert obowiązuje krótko albo na ograniczoną liczbę sztuk. Znaczenie mają też koszty dostawy i warunki zwrotu.

Odkładanie zakupów wyłącznie na Czarny Piątek bywa ryzykowne. Najpopularniejsze modele potrafią szybko zniknąć z oferty, dlatego ceny dobrze porównać w kilku miejscach. Sama wysokość rabatu to za mało.

źródło zdjęć: Canva

Click to comment

Exit mobile version