Moda i uroda

Rossmann rozdaje przy kasie bransoletkę

Published on

Bransoletka szczęścia z Rossmanna trafiła do drogerii 15 października 2026 roku. Sieć przygotowała ją razem z marką Tuli Labs. Gadżet nie leży na półkach, odbiera się go przy kasie. Na razie nikt nie wie, jak wygląda. I to tylko podsyca ciekawość.

Warunkiem odbioru jest zakup dwóch spośród 52 produktów marki Tuli Labs. Bransoletki mają ekspedientki, więc szukanie ich między regałami nic nie da.

Akcja potrwa do 28 października 2026 roku albo do wyczerpania zapasów. Ile sztuk trafiło do drogerii, tego nie podano. Może ich zabraknąć szybciej.

Bransoletka szczęścia z Rossmanna to wciąż zagadka

Sieć w dniu startu nie pokazała jeszcze, jak wygląda nowa ozdoba. Nie wiadomo, czy to powtórka wzoru z czerwca, czy zupełnie nowa wersja.

Dla części klientek to sprawa wręcz kolekcjonerska.

Co ciekawe, takie gadżety nie zawsze zostają w szkatułkach. Według BOOP poprzednie bransoletki trafiały później na Vinted, gdzie wystawiały je same klientki. Popyt najwyraźniej jest.

Tuli Labs to polska marka od pielęgnacji ust

Tuli Labs kojarzy się przede wszystkim z olejkami do ust i kosmetykami do ochrony warg. W składach często pojawiają się olej makadamia, witamina E oraz wysoki filtr SPF.

Marka stawia na nowoczesne efekty kosmetyczne połączone z przyjemną aplikacją. W rankingach użytkowniczek dobrze wypadają między innymi podkład Infinity Foundation Matte Finish i Essential Lip Oil. Olejki do ust są jej wizytówką.

Kolekcjonerskie gadżety w drogeriach podbijają klientki

Przypomnijmy, że Rossmann nie pierwszy raz kusi klientki biżuterią. Przez rok sieć prowadziła akcję z marką KOPI, w której uczestniczki wykonywały w aplikacji comiesięczne wyzwania i zbierały kolekcjonerskie przypinki inspirowane stylem Natalii Kopiszki.

Finał wystartował 23 czerwca 2026 roku. Trzydniowe wyzwanie dawało prawo do odbioru charmsów, czyli zawieszek z ozdobnym karabińczykiem, metalową dłonią i monetą z motywem oka. Ich liczba była ograniczona.

Same bransoletki szczęścia to ozdoby ze sznurka, skóry, metalu, drewna albo kamieni. Przypisuje się im przyciąganie pozytywnej energii i ochronę przed złem. Najbardziej znana jest czerwona nitka.

Zwykle nosi się je na stałe, także przy codziennych czynnościach. Mają motywować i kojarzyć się z czymś przyjemnym. Tradycja każe zawiązać nieparzystą liczbę węzełków, najlepiej z pomocą bliskiej osoby. Przy każdym warto pomyśleć o własnej intencji.

źródło zdjęć: Canva

Click to comment

Exit mobile version