Z życia gwiazd
Marta Wierzbicka zabrała głos o aferze wokół Tosi. Po przebudzeniu sprawdzała jedno
Marta Wierzbicka o aferze wokół roli Tosi opowiedziała w rozmowie z Kozaczkiem. Aktorka przyznała, że śledziła spór Joanny Jabłczyńskiej z twórcami kontynuacji “Nigdy w życiu!” dzień po dniu i to w wyjątkowo trudnym dla siebie czasie. Nie stanęła po niczyjej stronie. W pewnym momencie podjęła jednak decyzję.
Marta Wierzbicka i Joanna Jabłczyńska są dobrze znane widzom “Na Wspólnej”, bo pierwsza gra Olę Zimińską, a druga od lat wciela się w Martę. Tym razem rozmowa nie dotyczyła jednak serialu TVN. Prowadzący zapytał o zamieszanie wokół filmowej kontynuacji “Nigdy w życiu!”, które wybuchło pod koniec sierpnia 2026 roku.
Przy okazji przypomniał jej własną historię. Aktorka również miała wygrać casting, a potem dowiedzieć się z mediów, że jednak nie zagra obiecanej roli. Potwierdziła, że spotkała ją taka sytuacja. Zaznaczyła przy tym, że chodziło o inną produkcję.
Marta Wierzbicka o aferze powiedziała wprost, że jest za nią wdzięczna
Na pytanie, czy obserwowała spór wokół Tosi, odpowiedziała bez wahania. Powód okazał się bardzo osobisty.
Obserwowałam. Jestem wdzięczna za tę aferę, bo to był bardzo ciężki dla mnie moment.
– przyznała w rozmowie z Kozaczkiem.
Aktorka dodała, że wyjechała wtedy na wakacje po stracie ukochanego psa. Jej adoptowana suczka odeszła 29 sierpnia 2026 roku, a dzień później Wierzbicka pożegnała ją w mediach społecznościowych osobistym wpisem, pod którym fani zostawiali słowa pocieszenia. To właśnie wtedy zainteresowała się sporem.
Wierzbicka codziennie rano zaglądała na profile bohaterek sporu
Aktorka regularnie odwiedzała profile uczestniczek konfliktu, a kolejne oświadczenia i odpowiedzi sprawdzała zaraz po przebudzeniu. Tak to zapamiętała.
Wciągnęłam się, wiesz, ja się budziłam rano i ja pierwszą rzecz sprawdzałam, co się dalej dzieje.
– opowiadała.
Patrzyła na to, co pojawia się u jednej i u drugiej strony, kto dalej skomentował i jak sprawa się rozwinie. Wierzbicka nie wskazała jednak, po czyjej stronie się opowiada. Jej uwagę przykuło coś innego. Chodziło o moment, w którym internetowy spór zaczął robić coraz większe kręgi. Wtedy przestała go śledzić.
Bo dla mnie to było fascynujące, że to tak po prostu urosło do jakiejś takiej chorej skali. I w pewnym momencie przestałam to obserwować, bo mi się zrobiło przykro, że obrywają też ludzie dookoła. I nie wiem, nie mnie to oceniać. Każdy mógł się jakoś tam poczuć w związku z tym
– podsumowała aktorka.
Oceny nie wystawiła. Z Kozaczkiem Wierzbicka rozmawiała też o “Na Wspólnej”, a w fragmencie podcastu opublikowanym 4 listopada 2026 roku przyznała, że liczyła kiedyś na śmierć swojej bohaterki, bo chciała się od niej oddzielić.
Spór o Tosię zaczął się od zmiany aktorki w kontynuacji filmu
Przypomnijmy, że w filmie “Nigdy w życiu!” z 2004 roku Jabłczyńska zagrała Tosię, córkę Judyty, w którą wcieliła się Danuta Stenka. Kiedy okazało się, że w nowej odsłonie jej rolę przejmie Agnieszka Żulewska, aktorka publicznie opowiedziała o swoim rozczarowaniu. Wyjaśniała, że dostała scenariusz, spotkała się z reżyserem i rozmawiała o terminach zdjęć.
Produkcja przedstawiała to inaczej. Według niej Jabłczyńska wzięła udział w castingu, który wygrała inna kandydatka. Sama zainteresowana przekonywała, że nie wiedziała, iż spotkanie było castingiem.
Na tym się nie skończyło. Do dyskusji włączyły się Katarzyna Grochola, autorka literackiego pierwowzoru i współproducentka filmu, oraz jej córka Dorota Szelągowska. Pojawiły się publiczne zarzuty, zapowiedzi kroków prawnych i ujawniona przez Jabłczyńską prywatna korespondencja z pisarką.
Na początku września 2026 roku Szelągowska przeprosiła aktorkę za obraźliwe słowa. Głos zabrał także Rafał Królikowski, który nie zagra w nowym filmie i uznał całą awanturę za przesadzoną. Premierę produkcji zatytułowanej “Właśnie że tak” zaplanowano na 2027 rok.
Źródło zdjęć: Akpa