Serial
Drugi sezon “Matek pingwinów” już na Netflixie. Bohaterki serialu czekają poważne zmiany
Nowy sezon Matek pingwinów trafił na Netfliksa 21 października 2026 roku. Kama, Ula, Tatiana i Jerzy otwierają własną szkołę, ale spokoju w ich życiu wcale nie przybywa. Recenzenci nie mają wątpliwości, co jest największą siłą serialu. Jeden z nich wyróżnił Maszę Wągrocką.
Sześć nowych odcinków polskiego komediodramatu wyreżyserowały ponownie Klara Kochańska-Bajon i Jagoda Szelc. Scenariusz napisały Klara Kochańska-Bajon, Nina Lewandowska, Justyna Bilik, Ariadna Lewańska i Magdalena Żakowska. Za produkcję odpowiada studio MD4.
Nowy sezon Matek pingwinów zaczyna się od otwarcia szkoły
Akcja rusza półtora roku po wydarzeniach z pierwszej serii, gdy bohaterowie zakładają szkołę Biegun Szczęścia. Miała ona dać ich dzieciom bezpieczeństwo i akceptację. Plan był piękny. Placówka szybko staje się jednak polem walki z biurokracją, problemami finansowymi i emocjonalnym przeciążeniem.
Dyrektorką szkoły zostaje Ula grana przez Barbarę Wypych, a wicedyrektorem Jerzy, w którego wciela się Tomasz Tyndyk. Tatiana zajmuje się księgowością, a Kama pomaga utrzymać szkołę dzięki honorariom za walki MMA.
W szkole pojawia się psycholożka Iga, którą zagrała Agnieszka Wosińska. Nową uczennicą jest Mia, córka Pawła, w tej roli Tola Hołub. Pawła, nowego partnera Kamy, gra Mateusz Damięcki. Para zamieszkała razem z dziećmi jako patchworkowa rodzina.
Kama, Ula i Tatiana mierzą się z nowymi kłopotami
Według recenzentki Serialowej Kama radzi sobie teraz dobrze z autyzmem syna, ale ma problem ze stawianiem mu granic. Nie potrafi też odbudować więzi z ojcem. Docieranie się nowej rodziny autorka uznała za jeden z najlepszych wątków sezonu.
Ula przeżywa trudny czas, bo jej mąż Maciek, grany przez Piotra Głowackiego, odsiaduje wyrok w więzieniu, a dyrektorka podejmuje kolejne złe decyzje, także w życiu prywatnym. W jej wątku wraca problem “niewidzialnego dziecka”, czyli zdrowego rodzeństwa, któremu brakuje uwagi dorosłych. Chodzi o Franka, w którego wcielił się Maksymilian Obst.
Tatiana po raz pierwszy nie radzi sobie z rodzicielskimi obowiązkami. Jej syn Michał dorasta i oddala się od matki. Serial z wrażliwością pokazuje potrzeby nastolatka z niepełnosprawnością fizyczną. Do tego dochodzi trudna relacja z byłym mężem, którego gra Piotr Rogucki.
Dzieci są już nastolatkami, więc twórczynie sięgają po temat dojrzewania i seksualności. Po incydencie na lekcji informatyki kadra Bieguna organizuje zajęcia z edukacji seksualnej. Okazuje się, że bezradni są przede wszystkim rodzice, którzy sami czerwienią się na myśl o takiej rozmowie.
Recenzenci chwalą obsadę serialu “Matki pingwinów”
Recenzent Telemagazynu przyznał, że miał obawy przed powrotem serialu, bo pierwsza seria była zamkniętą opowieścią. Niepotrzebnie. Jego zdaniem nowe odcinki są jeszcze mniej wygodne niż poprzednie, a przy tym zachowują cały urok.
“Siłą całości ponownie jest obsada.”
– podkreślił recenzent.
“Masza Wągrocka, która całą energię wkłada w swoją bohaterkę, rozsadza ekran.”
– ocenił. Pochwały zebrały także Barbara Wypych i Magdalena Różczka. Zastrzeżenie dotyczyło tylko jednej postaci.
“Szkoda jedynie, że postać kreowaną przez Tomasza Tyndyka ciut zepchnięto na drugi plan.”
– zauważył autor tekstu.
Spidersweb wystawił serialowi ocenę 7/10, a Anna Bortniak przyznała, że cały sezon obejrzała w niecałe dwa wieczory. Kamila Czaja z Serialowej najwyżej oceniła odcinek “Seksedukacja”. Jej zdaniem sześć odcinków to jednak za mało na tylu bohaterów i tematów. Recenzentka liczy na kolejną serię, bo finał mocno zmienia relacje między postaciami.
Pierwszy sezon trafił na Netfliksa w listopadzie 2024 roku i przez siedem tygodni utrzymywał się w polskim TOP 10. Sukces był natychmiastowy. Serial zdobył Orła oraz nagrodę Gildii Scenarzystów Polskich, a do tego trafił na listę “The New York Times” z najciekawszymi zagranicznymi serialami 2024 roku.
źródło zdjęć: YouTube