Z życia gwiazd

Anna Guzik opowiedziała o zaręczynach. Mąż wszedł na scenę pod koniec spektaklu

Published on

Anna Guzik rzadko mówi o mężu, ale tym razem zrobiła wyjątek. W rozmowie z Michałem Misiorkiem z Plejady wróciła do dnia, w którym Wojciech Tylka poprosił ją o rękę. Oświadczyny Anny Guzik odbyły się na scenie, przy pełnej widowni. Nie wszyscy od razu zrozumieli, co widzą.

Aktorka od lat konsekwentnie chroni prywatność rodziny. Wywiad, który ukazał się 16 października 2026 roku, to jedna z niewielu okazji, by usłyszeć, jak zaczęła się jej historia z mężem. Zaczęło się od urlopu.

Anna Guzik poznała męża na nauce jazdy na desce

Gwiazda Na Wspólnej poznała Wojciecha Tylkę w Witowie, dokąd pojechała nauczyć się jeździć na desce. Jak sama przyznała, był to wyjątkowy wyjazd.

To był mój pierwszy urlop od dłuższego czasu

– wyznała w rozmowie z Plejadą.

Wojciech Tylka nie jest związany z show-biznesem. Para pobrała się w 2013 roku w Zakopanem. Dziś wychowują trzy córki: bliźniaczki Ninę i Barbarę oraz Bognę.

Aktorka nie kryła, że jest dumna z tego, co razem zbudowali. Wciąż jednak woli nie opowiadać o szczegółach życia domowego.

Nauczyłam się już, że szczęście lubi ciszę. Cieszę się, że spotkałam na swojej drodze kogoś, z kim nadaję na tych samych falach i od tylu lat dzielę życie

– podkreśliła.

Oświadczyny Anny Guzik zaskoczyły widzów w teatrze

Najwięcej emocji budzi jednak opowieść o zaręczynach. Wojciech postanowił oświadczyć się ukochanej w trakcie spektaklu Singielka. Wszedł na scenę pod sam koniec przedstawienia. Sytuacja była zaskakująca.

Wojtek wszedł na scenę pod koniec spektaklu. Zastanawiałam się, czy widzowie połapią się, że to nie jest już element spektaklu. Niektórzy byli skonfundowani

– wspominała aktorka.

Część widzów była przekonana, że to po prostu kolejna scena.

Dyrektor teatru i reżyser wiedzieli wcześniej

Jak się okazuje, w przygotowania zaangażowane były osoby z zawodowego otoczenia aktorki. Tego wieczoru dostawała sygnały, których z początku nie umiała odczytać. Coś wisiało w powietrzu.

Dostawałam różne znaki, które świadczyły o tym, że coś tego wieczoru się wydarzy. Zadzwonił do mnie dyrektor teatru i powiedział, że życzy mi miłego spektaklu. Potem to samo zrobił reżyser. Zastanawiałam się, o co im chodzi. Czułam jakiś podstęp. Później jednak zrozumiałam, w czym rzecz.

– zdradziła Guzik.

Tak też się stało. Spektakl zapisał się w historii jej życia na dobre.

Przypomnijmy, że Singielka, czyli Na co ja czekam? to monodram, w którym Anna Guzik gra Alicję na deskach Teatru Polskiego w Bielsku-Białej od 2011 roku. Setny raz zagrała go 8 marca 2015 roku. W 2018 roku doczekał się kontynuacji, czyli spektaklu Singielka 2, czyli Matka Polka. Aktorka od lat należy do zespołu bielskiej sceny. Szeroka publiczność zna ją jednak przede wszystkim jako Żanetę Ziębę z Na Wspólnej oraz tytułową bohaterkę serialu Hela w opałach.

Źródło zdjęć: Akpa

Click to comment

Exit mobile version