Z życia gwiazd

Jennifer Lopez zmokła na pokazie w Paryżu. Obsługa nie zrobiła dla niej wyjątku

Published on

Jennifer Lopez zasiadła w pierwszym rzędzie, gdy pokaz Stelli McCartney w Paryżu zamienił się w walkę z deszczem. Ochroniarz od razu rozłożył nad gwiazdą parasol, ale obsługa pokazu miała w tej sprawie zupełnie inne zdanie. Skończyło się na mokrych włosach i wyraźnie zepsutym humorze.

Stella McCartney pokazała kolekcję na wiosnę i lato 2027 roku w środę 30 września. Pokaz odbył się w ogrodzie rezydencji brytyjskiego ambasadora w Paryżu. Po tygodniach wyjątkowo suchej pogody akurat tego dnia nad miastem rozpadało się na dobre, a goście czekali na rozpoczęcie pod gołym niebem.

Na liście gości znalazły się Juliette Binoche, Karlie Kloss i Amber Valletta. Dwie ostatnie przeszły zresztą po wybiegu. Największą uwagę fotoreporterów przyciągnęła jednak J.Lo, choć zupełnie nie z powodu, na który liczyła.

Jennifer Lopez na pokazie Stelli McCartney musiała oddać parasol

57-letnia gwiazda miała zarezerwowane miejsce w pierwszym rzędzie, tuż obok brytyjskiej komiczki i aktorki Diane Morgan. Problemy zaczęły się zaraz po jej przyjściu. Ławka okazała się kompletnie mokra.

Lopez nie zamierzała siadać w kałuży. Jak relacjonuje Pudelek, gwiazda cierpliwie poczekała, aż ochroniarz starannie wytrze jej miejsce do sucha. Dopiero wtedy usiadła.

Deszcz jednak nie odpuszczał, więc ochroniarz troskliwie rozpostarł nad gwiazdą duży parasol. Z oczywistych względów obsługa poprosiła gości o złożenie parasoli, bo zasłaniały widok osobom siedzącym dalej. Siedząca za J.Lo kobieta dyskretnie przekazała jej tę prośbę.

Według relacji świadków Lopez rzuciła tylko bezgłośne “Och”. Parasol dalej trzymała nad głową, jakby prośba w ogóle jej nie dotyczyła. Chwilę później obsługa upomniała ją po raz drugi. Tym razem gwiazda skapitulowała i z widocznym niesmakiem oddała parasol na przechowanie. Nie miała wyjścia.

Resztę pokazu obejrzała bez żadnej osłony, a jej włosy i strój z minuty na minutę robiły się coraz bardziej mokre. Uśmiechu na twarzy próżno było szukać.

Na tym nie koniec. Start pokazu przesunął się o ponad godzinę, więc gwiazda spędziła w deszczu naprawdę sporo czasu, nerwowo przytupując w oczekiwaniu na modelki.

Stylizacja Jennifer Lopez nie była stworzona na deszcz

J.Lo postawiła na karmelowo-czekoladowe wydanie, które idealnie wpisuje się w jesienne trendy. Wybrała dopasowaną brązową sukienkę spiętą w talii ciemnym paskiem. Na ramiona narzuciła pokaźny szal ze sztucznego futra.

Całość uzupełniła skórzanymi szpilkami w szpic, woalką na głowie i puchatą futrzaną kopertówką. Wyglądała pięknie. Na ulewę w paryskim ogrodzie ten elegancki zestaw z futrem i woalką pasował jednak raczej średnio.

Pokaz Stelli McCartney poświęcony był oceanom

Sam pokaz miał wyraźny przekaz. Brytyjska projektantka, której marka od lat nie używa skóry, zwróciła uwagę na skutki przełowienia i zmian klimatu dla oceanów. Na otwarcie puszczono fragment dokumentu “Ocean” Davida Attenborough.

Na scenografii pojawiły się motywy rekinów, a w kolekcji nie zabrakło zwiewnych tkanin, fal i bombkowych dołów spódnic. Orki, rekiny i delfiny trafiły na kilka sukienek. Modelki niosły też przezroczyste torebki z morskimi stworzeniami w środku, na przykład z rozgwiazdą. Deszcz ustał w ostatniej chwili, tuż przed wyjściem modelek na wybieg.

Przypomnijmy, że Jennifer Lopez regularnie dostarcza fanom tematów do rozmów. Latem jej zdjęcie z siostrą w wannie podbiło Instagram. Tym razem uwagę przykuła z zupełnie innego powodu. Mokra ławka i zabrany parasol to raczej nie są wspomnienia, które gwiazda zabierze z Paryża z uśmiechem.

Źródło zdjęć: AKPA

Click to comment

Exit mobile version