Z życia gwiazd
Marcin Rogacewicz przeprosił rodziców po 12 latach. Sam wciąż czeka na spotkanie z dziećmi
Marcin Rogacewicz przeprosił rodziców, z którymi przez 12 lat nie rozmawiał. O odbudowanej relacji opowiedział w podcaście “Z bliska” u Małgorzaty Rozenek. Dziś sam jest po drugiej stronie takiej rozłąki. Na spotkanie z najstarszymi dziećmi wciąż czeka.
Marcin Rogacewicz przeprosił rodziców po 12 latach
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz przyjęli zaproszenie do podcastu “Z bliska”, który prowadzi Małgorzata Rozenek. Nie brakowało w niej niewygodnych pytań o byłą żonę aktora, jego dzieci oraz konflikt, który trafił do sądu.
Jedno z wyznań dotyczyło rodziców. Rogacewicz nie rozmawiał z nimi przez 12 lat, a teraz mówi o zupełnie innej relacji.
“Cieszę się, że odzyskałem kontakt z rodzicami. Cieszę się, że nasze relacje teraz układają się bardzo dobrze. Dużo było wzruszeń i pięknych rozmów”
– zapewnił aktor.
Na tym nie skończył. Przyznał, że zrobił jeszcze jeden krok.
“Chyba mogę to powiedzieć, dlaczego nie. Przeprosiłem też rodziców za tę sytuację. Moje serce tak poczuło. Natomiast no byłem w takiej sytuacji, w jakiej byłem. Życie przyniosło taki poziom alienacji w tym temacie”
– dodał.
Aktor czeka na spotkanie z dziećmi i mówi o sprawie w sądzie
Rozenek zapytała też wprost, jak długo Rogacewicz nie widział swoich dzieci. Odpowiedział, że niedługo miną dwa lata. Chodzi o najstarsze pociechy. W sumie ma czworo dzieci: córki bliźniaczki, córkę urodzoną rok później oraz najmłodszego syna.
Zapewnił, że kocha dzieci i od samego początku chciał spotykać się z nimi tydzień w tydzień. Do dziś na nie czeka. Życzy im, żeby jak najszybciej zobaczyły się z tatą, bo to ważne dla ich radości i konstrukcji psychicznej.
Prowadząca wróciła do toczącej się sprawy o ograniczenie władzy rodzicielskiej aktora i chciała wiedzieć, czy taki scenariusz był konieczny. Rogacewicz odparł, że nie rozumie tej sytuacji, bo był obecny i świadomy. Ma swoje domysły. Jak stwierdził, nie może o nich mówić.
Głos zabrała także Agnieszka Kaczorowska. Jej zdaniem w polskim systemie prawnym kobieta ma ogromne narzędzia, a mężczyzna bardzo małe. Jak podkreśliła, wie to z własnej perspektywy.
Była żona aktora nie brała udziału w tej rozmowie. Jak wcześniej informował Pudelek, osoba z jej otoczenia mówiła o niewywiązywaniu się przez Rogacewicza z części ustaleń dotyczących kontaktów z dziećmi. Sam wniosek nie oznacza, że sąd już zdecydował o ograniczeniu jego praw.
Marcin Rogacewicz odpowiedział bratu jednym zdaniem
Rozenek przywołała też publiczny komentarz brata aktora, Macieja Rogacewicza, dotyczący jego nieobecności na rozprawie. Przyznała, że przeczytała go w szoku. Jej zdaniem gość nie może liczyć na wsparcie najbliższych, co musi być dla niego bardzo trudne.
Odpowiedź była krótka. Aktor oznajmił, że wybacza i powtarza jak mantrę: “życzę ci wszystkiego dobrego, jak najdalej ode mnie”. Po takim ataku, jak zaznaczył, od razu chce wybaczyć i nie walczy.
“Każdy z nas ma potencjał, by być dobrym człowiekiem i robić dobre rzeczy”
– zwierzył się.
O 12 latach bez kontaktu z mamą Rogacewicz mówił już w październiku 2025 roku, przed rodzinnym odcinkiem “Tańca z gwiazdami”. Jako powód wskazał manipulację, której miał ulec, ale szczegółów nie podał. Jego mama Ewa przyznała wtedy, że chodziła na terapię, żeby zrozumieć tę sytuację. Na parkiecie wystąpili razem.
Małżeństwo aktora zakończyło się rozwodem 12 czerwca 2025 roku, a wniosek o ograniczenie władzy rodzicielskiej była żona złożyła później do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Żoliborza.
źródło zdjęć: Akpa