Z życia gwiazd
Julia Rosnowska przerwała milczenie o rodzinie. Wyjaśniła, czego nigdy nie pokaże w sieci
Julia Rosnowska o macierzyństwie opowiedziała w rozmowie z Michałem Misiorkiem z Plejady. Aktorka, która wywiadów udziela niezwykle rzadko, przyznała, że po narodzinach dzieci jej życie wywróciło się do góry nogami. Wyjaśniła też, dlaczego wciąż nie zdradza ich imion ani płci. Powód jest prosty.
Jak donosi portal Plejada, fragment rozmowy ukazał się 7 października 2026 roku, a cały wywiad będzie dostępny w piątkowy poranek. To pierwsza taka rozmowa z aktorką od lat.
Julia Rosnowska o macierzyństwie: wszystko się zmieniło
Rosnowska zaszła w ciążę chwilę po zejściu z planu serialu “Drogi wolności”, więc dziennikarz zapytał, czy macierzyństwo było dla niej wielką rewolucją.
Totalna! Moje życie całkowicie wywróciło się do góry nogami.
– przyznała aktorka.
Opowiedziała też o serii zdjęć, w której fotografka portretowała kobiety przed zostaniem mamami i niedługo później, gdy na świecie były już ich dzieci. Twarze były niby te same, ale w oczach pojawiło się coś zupełnie innego.
Macierzyństwo nadaje życiu jakiś zupełnie nowy odcień, zmienia spojrzenie. Odkąd jestem mamą, inaczej patrzę na siebie, ludzi i świat. Wcześniej bywałam brutalna w swoich osądach.
– wyznała Rosnowska.
Aktorka nie ukrywa, że macierzyństwo ma także drugą stronę, bo wcześniej nie znała takiej wściekłości, jak wtedy, gdy jej dziecku dzieje się krzywda lub niesprawiedliwość. Zwróciła uwagę również na to, że macierzyństwo zmienia fizycznie.
Będąc przez tyle miesięcy niewyspaną i zmęczoną oraz podporządkowując wszystko drugiemu człowiekowi, nie można pozostać tą samą osobą.
– dodała.
Drugie dziecko okazało się zupełnie inne
Gdy Rosnowska została mamą po raz drugi, przekonała się, że doświadczenie z pierwszym dzieckiem wcale nie wystarcza. W rodzinie pojawił się czwarty człowiek i wszystko trzeba było poukładać na nowo, łącznie z relacją między dzieciakami.
Mało tego, okazuje się, że to drugie dziecko jest kompletnie inne od pierwszego. Niby oczywiste, ale jednak zaskakujące, jak bardzo się różnią.
– zdradziła w rozmowie z Plejadą.
Zapytana, jaką mamą stara się być, odpowiedziała jednym słowem. Słuchającą. Ma nadzieję, że dzieci będą przychodziły do niej ze swoimi problemami, choć przyznała, że trudno jej powstrzymać się od dawania ciągłych rad.
Był taki krótki moment, kiedy wydawało mi się, że wiem już wszystko o wychowywaniu dzieci i mogę doradzać w tej kwestii innym. Życie szybko to zweryfikowało.
– nie kryła aktorka.
Dlaczego Rosnowska nie zdradza płci i imion dzieci
Gwiazda do dziś nie ujawniła publicznie ani płci, ani imion swoich pociech i nie zamierza tego zmieniać. Zapytana o to wprost, odpowiedziała krótko.
Nadal. Chodzi tylko i wyłącznie o ich prywatność. Uważam, że mają pełne prawo same podejmować decyzje o tym, co chcą na swój temat zobaczyć w sieci.
– wyjaśniła.
O macierzyństwie mówi więc wyłącznie ze swojej perspektywy, bo bycie rodzicem to dla niej ważna część życia. Nauczyła się też, że niektórymi rzeczami w sieci lepiej się nie dzielić – tak skomentowała historię o pierwszym porodzie, którą opisała na Instagramie.
Przypomnijmy, że w grudniu 2021 roku aktorka pochwaliła się pierwszym zdjęciem dziecka. Widzowie pamiętają ją przede wszystkim z serialu “Julia”, a niedawno zagrała Eleonorę w serialu “1670”. Na czerwonych dywanach bywa rzadko. Sama przyznaje, że takie wyjścia i eventy to nie jest jej żywioł, a w aktorstwie woli działanie niż gadanie.
Lubię mój zawód za to, że pozwala mi wgryzać się w tekst i odkrywać nowe postaci. To mnie rajcuje.
– podkreśliła Rosnowska.
Źródło zdjęć: Akpa