Wiadomości

Seria alarmów bombowych dotarła do Warszawy. Służby zatrzymały samolot LOT-u na kołowaniu

Published on

Seria alarmów bombowych objęła w czwartek 5 listopada samoloty w całej Europie. W Warszawie służby zatrzymały maszynę LOT-u lecącą do Paryża i wyłączyły jedną z dróg startowych, a rejs Wizz Air na Lotnisko Chopina skończył się w Wiedniu. Nigdzie nie znaleziono ładunków. Nadawcy gróźb nie ustalono.

Samolot Wizz Air lecący do Warszawy wylądował w Wiedniu

Jeden z alarmów dotyczył rejsu W46387 z Mediolanu-Malpensy do Warszawy. Airbus A321XLR wystartował z Włoch krótko po godzinie 7 rano. Nad Czechami, w okolicach Brna, załoga nadała kod 7700. Maszyna zmieniła kierunek na Wiedeń i wylądowała tam przed godziną 9.

Kod 7700 to uniwersalny sygnał alarmowy w lotnictwie. Nie oznacza automatycznie katastrofy ani poważnej awarii. Włoski serwis MilanoToday podał, że powodem było zgłoszenie o zagrożeniu bombowym. Przewoźnik wydał krótki komunikat.

Przekierowanie odbyło się zgodnie z wymaganymi protokołami i procedurami bezpieczeństwa, a bezpieczeństwo pasażerów i załogi było priorytetem

– przekazał Wizz Air.

Saperzy w Wiedniu niczego nie znaleźli. Na tym jednak się nie skończyło.

Samolot LOT-u zatrzymano podczas kołowania na Lotnisku Chopina

Tego samego dnia alarm dotarł na warszawskie lotnisko. Rejs LO331 do Paryża zatrzymano podczas kołowania i skierowano na wyznaczone stanowisko postojowe. Jedną z dróg startowych czasowo wyłączono. Rzecznik Polskich Portów Lotniczych Piotr Rudzki wyjaśnił, że służby dostały informację o potencjalnie niebezpiecznym przedmiocie na pokładzie.

Rzecznik LOT-u Krzysztof Moczulski przekazał PAP, że samolot i bagaże szczegółowo sprawdzono. Niczego nie wykryto. Przewoźnik poinformował o konieczności zmiany samolotu, po której rejs miał być kontynuowany. Po kontroli głos zabrał Rudzki.

Działania służb na Lotnisku Chopina zostały zakończone, nie wykryto żadnego zagrożenia. Lotnisko funkcjonuje normalnie, bez zakłóceń

– poinformował.

Kłopoty miał też rejs LO235 z Warszawy do Brukseli. Maszyna wylądowała w belgijskiej stolicy po podejrzanym zgłoszeniu, a kontrola również nic nie wykazała.

Seria alarmów bombowych dotknęła linie w całej Europie

Według CBS News groźby dotyczyły w czwartek co najmniej 15 lotów. Samolot Aer Lingus z Dublina do Rzymu skierowano do bazy wojskowej Evreux we Francji, a na pokładzie było 151 pasażerów i 6 członków załogi. Finnair leciał do Rzymu w eskorcie myśliwca. Trzy maszyny Ryanaira lądowały w Bułgarii.

Czeska policja informowała o czterech samolotach lecących do Pragi. W Bukareszcie ewakuowano 182 pasażerów i 7 członków załogi rejsu Wizz Air z Mediolanu. Wszędzie skończyło się tak samo. Ładunków nie było.

Część gróźb przyszła e-mailem. Nikt się do nich nie przyznał. Ekspert od bezpieczeństwa transportu lotniczego Paul Mason powiedział BBC, że to prawdopodobnie celowe działanie, a nie przypadkowe, złośliwe telefony.

Przypomnijmy, że podobne zgłoszenia pojawiły się już we wtorek 3 listopada. Samolot lecący z Londynu do Warszawy skierowano wtedy do Modlina, gdzie na pewien czas wstrzymano operacje. Maszynę z Kopenhagi skontrolowano po lądowaniu na Lotnisku Chopina. Służby nie potwierdziły zagrożenia w żadnym z tych przypadków.

Źródło zdjęć: Canva

Click to comment

Exit mobile version