Z życia gwiazd

Doda we łzach przekazała wieści ze szpitala. Lekarze rozkładają ręce

Published on

Stan psa Dody wciąż jest krytyczny. We wtorek 27 października przed godziną 10 piosenkarka przekazała na Instagramie, że Foxy przeżył noc, ale nie reaguje na leki. Mówiła przez łzy. Najgorsze jest to, że nikt nie wie, co mu dolega.

Doda od kilku dni żyje głównie wiadomościami ze szpitala weterynaryjnego, do którego trafił jej ukochany pupil. Zawodowe plany zeszły na dalszy plan. Fani śledzą każdą jej relację.

Stan psa Dody nie poprawił się po nocy

Wszystko zaczęło się niewinnie, bo Foxy najpierw wymiotował i po prostu źle się czuł. Piosenkarka podejrzewała zwykłe zatrucie. Szybko okazało się jednak, że pies ma ciężkie zapalenie płuc i walczy o życie.

We wtorek rano, po całonocnym stresie, Doda dała znać obserwatorom, że Foxy przeżył noc. Na tym dobre wieści się kończą. Zwierzak nie reaguje na podawane leki, a jego stan się nie zmienił.

Piosenkarka opisała, że płuca psa są całkowicie zajęte, a obrzęk jest tak poważny, że Foxy nie jest w stanie normalnie oddychać. Serce i pozostałe narządy są w porządku. Problem dotyczy wyłącznie płuc.

Lekarze nie potrafią wyjaśnić, skąd wzięła się tak nagła niewydolność płuc. Pozostaje czekać.

Foxy nie zareagował nawet na widok Dody

Jeszcze bardziej poruszyło fanów to, co Doda opowiedziała o zachowaniu psa. Poprzedniego dnia Foxy nie zareagował ani na jej obecność, ani na Wolfiego, czyli drugiego psa artystki. Nie miał na to siły.

Całą energię musi teraz poświęcać na oddychanie, bo walczy o każdy oddech. Wciąż przebywa w inkubatorze pod opieką lekarzy. To dla piosenkarki wyjątkowo bolesny widok.

Doda nie traci jednak nadziei i znów zwróciła się do swoich obserwatorów z prośbą. Poprosiła, by myśleli o Foxym jak o zdrowym psie i dalej wysyłali mu dobrą energię. Odzew był natychmiastowy.

Doda nie wie, czy stanie przed kamerą

Dramat zbiegł się w czasie z zawodowymi obowiązkami. Właśnie 27 października Doda miała nagrywać spot promujący imprezę sylwestrową.

Przyznała jednak ze łzami w oczach, że nie wie, czy da radę stanąć przed kamerą. Trudno się dziwić. Na razie nie wiadomo, czy nagranie się odbyło.

O chorobie Foxy’ego Doda poinformowała dzień wcześniej, w poniedziałek 26 października. Opowiadała wtedy, że pies nad ranem zaczął się dusić, a ona przez pół nocy sprawdzała, czy jeszcze oddycha. W szpitalu od razu trafił pod tlen do inkubatora.

Jeszcze dwa dni przed szpitalem był zdrowy, biegał i normalnie jadł. Potem stracił apetyt, a w klinice usłyszała diagnozę, której się nie spodziewała. Teraz piosenkarka czeka na wiadomość, która wciąż nie nadeszła.

źródło zdjęć: @dodaqueen

Click to comment

Exit mobile version