Społeczeństwo
Rząd wskazał, ile wody trzymać w domu na czarną godzinę!
Ile wody powinno stać w domu na wypadek awarii lub kryzysu? Rządowy Poradnik bezpieczeństwa podaje konkretne minimum: 3 litry na osobę na każdą dobę. Zapas wody w domu ma wystarczyć co najmniej na trzy dni. Rachunek jest prosty.
Do tematu wrócił portal Goniec.pl. Do kłopotów z wodą wcale nie trzeba wojny. Wystarczy poważna awaria wodociągów, przerwa w dostawie prądu albo skażenie ujęcia, by nawet przygotowanie zwykłego posiłku czy ugaszenie pragnienia stało się problemem.
Zapas wody w domu według rządowego poradnika
Zalecenie pochodzi z Poradnika bezpieczeństwa, który przygotowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. W części o domowych zapasach na minimum 3 dni resort wymienia na pierwszym miejscu jedzenie i picie. Chodzi o minimum 3 litry wody na osobę na dobę oraz żywność gotową do spożycia.
Taka ilość ma wystarczyć przede wszystkim do picia i przygotowania posiłków. Policzenie potrzebnego zapasu jest proste: liczbę domowników mnoży się przez 3 litry, a wynik jeszcze raz przez trzy doby.
Jedna osoba potrzebuje więc 9 litrów, para 18 litrów, a trzyosobowa rodzina 27 litrów. Czteroosobowy dom to już 36 litrów, czyli 24 butelki o pojemności 1,5 litra. Przy sześciu osobach robi się z tego 54 litry.
To jednak tylko minimum. Potrzeby bywają większe.
Kiedy 3 litry na dobę nie wystarczą
Zapotrzebowanie na wodę zależy od temperatury, aktywności fizycznej, wieku i stanu zdrowia domowników. W upały organizm traci więcej płynów, a osoby chore albo przyjmujące niektóre leki również mogą potrzebować dodatkowej porcji wody.
Do tego dochodzi gotowanie i podstawowa higiena. Osobny zapas trzeba przygotować dla zwierząt, bo pies i kot też muszą mieć stały dostęp do świeżej wody, a porcja liczona dla ludzi nie wystarczy wszystkim domownikom. Tu nie ma wyjątków.
Poradnik podpowiada też, co robić, gdy z kranu nic nie leci. Przy braku bieżącej wody higienę zapewnią nawilżane chusteczki i płyny do dezynfekcji. Do toalety nadal można oddawać mocz. Prowizoryczny sedes da się zrobić z wiadra i plastikowej torby.
Jak przechowywać wodę na wypadek kryzysu
Najprostszym rozwiązaniem jest fabrycznie zamknięta woda butelkowana. Najlepiej trzymać ją w chłodnym, zacienionym miejscu. Z dala od ciepła i chemikaliów. Daty minimalnej trwałości trzeba regularnie sprawdzać, a zapasy uzupełniać tak, żeby najpierw zużywać wcześniej kupione butelki.
Wodę z kranu też można odłożyć, ale musi trafić do czystych, szczelnych pojemników przeznaczonych do kontaktu z żywnością. Higiena jest tu kluczowa.
Gdy dojdzie do awarii, trzeba śledzić komunikaty lokalnych wodociągów i władz. To szczególnie ważne przy podejrzeniu skażenia, bo nie każdą wodę da się uzdatnić samym gotowaniem. Decydują służby sanitarne.
Przypomnijmy, że Poradnik bezpieczeństwa szefowie MON i MSWiA zaprezentowali pod koniec sierpnia 2025 roku. Ma ponad 50 stron i cztery części: wstęp, przygotowanie, reagowanie oraz plan. Jest dostępny w internecie, w mObywatelu i na papierze.
Sama woda to dopiero początek. Wśród domowych zapasów resort wymienia też apteczkę z lekami przyjmowanymi na stałe, latarkę i radio na baterie, naładowany powerbank, koce oraz gotówkę w różnych nominałach. Zapasy trzeba przeglądać raz na kilka miesięcy. Terminy szybko mijają.
źródło zdjęć: Canva