Rozrywka
Izabela Kuna tłumaczy się z kłótni z widzami. Krytykom dała jesienną radę
Izabela Kuna o hejterach, którym odpisywała po siódmym odcinku “Tańca z gwiazdami”, wypowiedziała się po raz pierwszy. W rozmowie z portalem Kozaczek przyznała, że po prostu się nudziła. Hejterom dała też radę. Nie przebierała w słowach.
Disney Night z 18 października nie był dla aktorki udany. Razem z Michałem Bartkiewiczem zatańczyła walca wiedeńskiego do “Le Festin” z filmu “Ratatuj”. Jury oceniło ich na 37 punktów na 50 możliwych.
Tego wieczoru przy stole jurorskim zasiadło pięć osób, bo gościnnie dołączyła Edyta Górniak. Najsurowsza okazała się Iwona Pavlović. Dała Kunie zaledwie sześć punktów.
Taki wynik oznaczał sam dół tabeli. Równie mało dostali tylko Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta. Kilka dni wcześniej opisywaliśmy, kto rozdawał karty w Disney Night.
Izabela Kuna o hejterach i komentarzach pod występem
Pod nagraniem z występu na Instagramie programu zawrzało. Część widzów uznała, że aktorka w końcu została sprawiedliwie oceniona. Kuna nie przemilczała tych wpisów.
Na słowa, że “nareszcie została sprawiedliwie oceniona”, odpisała krótko “Uff”. Innemu internaucie odpowiedziała “Dzięki Bogu”. Z kolei internautce, która zwróciła się do niej po imieniu, przypomniała, że nie są na “ty”. O tej wymianie zdań pisaliśmy już wcześniej.
Fani zarzucili jej brak dystansu do siebie i wdawanie się w dyskusje z hejterami. Sprawa szybko obiegła media. Teraz aktorka postanowiła skomentować swoje potyczki z hejterami.
Chyba się nudziłam. Jak ja bym miała odpowiadać na takie hejterskie komentarze, to… Nie, nie, w ogóle nie czytam tego
– zaczęła w rozmowie z Kozaczkiem.
Jak wyjaśniła, dla zabawy postanowiła napisać do jednej czy drugiej pani. Reakcja internautów mocno ją zaskoczyła.
No ale okazało się, że to jest dla kogoś tak strasznie ważne, ta moja odpowiedź, że to do dziś mnie bawi
– przyznała Kuna.
Jesienna rada Izabeli Kuny dla krytyków
W rozmowie padło też pytanie o to, że część widzów odbiera ją jako osobę, która lubi wbić komuś szpilę. Aktorka nie owijała w bawełnę.
Nie obchodzi mnie to. Jest jesień, spadają liście z drzew i myślę sobie, że parę osób też powinno tak sobie troszeczkę potłuc tyłki i spaść z drzewa jak te liście, żeby nie móc siedzieć i pójść wreszcie do jakiejś porządnej roboty, zamiast pisać ohydne, brzydkie komentarze
– odparła.
Na tym nie skończyła. Ma świadomość, że hejterzy nie znikną z sieci. Złożyła jednak pewną obietnicę.
Wiadomo, że ludzie tacy będą, więc tego się nie zmieni. Na pewno, jak się będę nudziła, to nigdy nie odpowiem na takie komentarze
– podsumowała aktorka.
Czy tę deklarację uda się utrzymać do końca edycji? Przekonają się widzowie.
Faworyzowanie w “Tańcu z gwiazdami” wraca jak bumerang
Przypomnijmy, że w poprzednich odcinkach Kuna mogła liczyć na wysokie noty jurorów. Nie wszystkim widzom się to podobało. Pojawiały się głosy, że jury traktuje ją ulgowo.
Stefano Terrazzino w rozmowie z Plotkiem tłumaczył, że “Taniec z gwiazdami” nie jest turniejem tańca. Jego zdaniem uczestnicy różnią się wiekiem, doświadczeniem i osobowością.
To jest program rozrywkowy, więc juror siłą rzeczy bierze pod uwagę szerszy obraz
– podkreślił tancerz i choreograf.
Dodał, że juror ocenia nie tylko technikę. Patrzy też, z jakiego miejsca ktoś wystartował i jaki zrobił postęp. W Disney Night jurorzy byli jednak dla Kuny wyjątkowo wymagający.
Źródło zdjęć: Akpa