Izabela Kuna odpisała internautom, którzy cieszyli się z niższych not w Tańcu z Gwiazdami. Po Disney Night aktorka wylądowała z Michałem Bartkiewiczem na dole tabeli jury. Komentarze pod wpisem programu nie zostały bez odpowiedzi. Do jednej z internautek zwróciła się wprost.
Siódmy odcinek jesiennej edycji upłynął pod znakiem bajek Disneya. Kuna przebrała się za szczura Remy’ego z “Ratatuja” i zatańczyła z partnerem walca wiedeńskiego do “Le Festin”.
Jury nie było jednak zachwycone. Para dostała 37 punktów na 50 możliwych i był to najniższy wynik całego wieczoru, który dzieliła z Jasperem Sołtysiewiczem i Darią Sytą, choć we wrześniowym drugim odcinku to właśnie Kuna zebrała najwyższą notę w stawce. Spadek był wyraźny.
Najmniej łaskawa okazała się Iwona Pavlović. Jurorka dała aktorce tylko sześć punktów i wytknęła jej błędy, zaczynając od ramy. Tomasz Wygoda przyznał, że w tańcu był charakter, ale zabrakło techniki.
Edyta Górniak, która tego wieczoru zasiadła przy stole jurorskim jako piąta oceniająca, wyszła nawet z Rafałem Maserakiem na parkiet. Razem pokazali, jak powinna wyglądać poprawna rama w walcu wiedeńskim.
Dla porównania, Dominik Rupiński i Estelle François zgarnęli komplet 50 punktów za jive’a. Z programu odpadli Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka. Kuna tańczy dalej.
Część internautów uznała, że tym razem jurorzy ocenili parę sprawiedliwie. Swoje zdanie wyrazili w komentarzach na profilu “Tańca z Gwiazdami”. Aktorka postanowiła odpowiedzieć.
Na wpis “Nareszcie sprawiedliwa ocena” odpisała z ironią krótkim “Uff”. Gdy ktoś inny napisał “W końcu adekwatne oceny”, rzuciła tylko “Dzięki Bogu”.
Najwięcej uwagi przyciągnęła jednak trzecia wymiana. Internautka stwierdziła, że to “W końcu punktacja dobrana do jej występu”. Kuna nie zamierzała tego przemilczeć.
“Pani Patrycjo, nie jesteśmy na ‘ty’. Pozdrawiam”
– odparła aktorka
Kuna jest jedną z faworytek tej edycji, a w poprzednich tygodniach widzowie zarzucali nawet jurorom, że ją faworyzują. W ostatnim odcinku opowiedziała w programie o czasach, gdy zanim zaczęła utrzymywać się z aktorstwa, imała się różnych zajęć.
“Zawsze bardzo dużo pracowałam w życiu. Miałam bardzo trudny okres, kiedy byłam sama z moją córką. Rzeczywiście, wtedy nawet byłam w czterech pracach w ciągu dnia”
– wyznała.
Prowadziła pogodę w Polsacie, pracowała jako dziennikarka i zajmowała się PR-em. Najtrudniej było jej rozmawiać z aktorami, bo sama chciała być na ich miejscu.
“Robiłam wywiady z moimi koleżankami, kolegami, którzy byli w tym środowisku, w którym ja chciałam być. To było często upokarzające dla mnie”
– przyznała. Jak dodała, przez cały ten czas chodziła na castingi, po których nie dostawała pracy, co bardzo ją frustrowało.
Dziś ma na koncie role w “Lejdis”, “Teściach”, “Wołyniu” czy w “Barwach szczęścia”. Więcej o jej drodze zawodowej przeczytacie w naszym tekście o karierze aktorki. Teraz czeka ją kolejny odcinek.
źródło zdjęć: Akpa