Wiadomości
Koleżanka zaginionej Emilii Koprowskiej mówi wprost. Wskazała na jej męża
Poszukiwania Emilii Koprowskiej z Koszalina trwają od 30 sierpnia, a w sieci przybywa głosów osób deklarujących znajomość z 37-latką. Teraz odezwała się koleżanka Emilii Koprowskiej i skierowała podejrzenia wprost na jej męża. Policja studzi emocje.
Emilia Koprowska zniknęła 30 sierpnia w Darłowie, gdzie bawiła się na plażowym festiwalu muzyki techno w towarzystwie męża Krystiana. Tego dnia między małżonkami doszło do kłótni. Później kobieta oddaliła się sama.
Zaginięcie zgłoszono dopiero 1 września, a policja ruszyła z działaniami w Darłowie i Koszalinie, wykorzystując psy służbowe, quady oraz drony. Sprawdzano też zapisy monitoringu, a z czasem coraz większe znaczenie zyskała praca kryminalnych.
Koleżanka Emilii Koprowskiej przerwała milczenie i wskazała na jej męża
Wokół sprawy przybywa wypowiedzi osób, które deklarują znajomość z zaginioną. Najwięcej emocji wzbudził komentarz przytoczony w materiale na kanale KezuVlog w serwisie YouTube. Jego autorka, podpisana jako Agnieszka P., przedstawiła się jako bliska koleżanka zaginionej.
Swoje podejrzenia skierowała wprost w stronę Krystiana. Nie przebierała w słowach.
“Ten mąż to podejrzany typ. Jestem bliską koleżanką Emilki i wiem do czego jest zdolny. Nie mieszkali razem. Poniżał ją i uzależnił psychicznie od siebie. Zaginięcie zgłosił bardzo późno. Nic co mówi nie pokrywa się nawet z opisami osób.”
– napisała autorka komentarza.
W dalszej części wpisu opisała relację małżonków i przedstawiła własną teorię tego, co mogło się wydarzyć.
“Teraz zgrywa kochającego męża. A tak naprawdę ciągle ją zdradzał i źle traktował. Postanowiła wziąć z nim rozwód to pewnie chciał się zemścić.”
– dodała.
To bardzo poważne oskarżenia i wymagają wyraźnego zastrzeżenia, bo są twierdzeniami autorki internetowego wpisu, a nie ustaleniami śledczych. Nie ma publicznego potwierdzenia, że opisywane przez nią zachowania rzeczywiście miały miejsce, a końcowe przypuszczenie o zemście autorka zostawiła bez wyjaśnienia.
Policja miała wątpliwości wobec relacji męża zaginionej 37-latki
Część wpisu można jednak zestawić z tym, co przekazali funkcjonariusze. Potwierdzili oni, że zgłoszenie wpłynęło 1 września, choć kobieta zniknęła 30 sierpnia. Rzeczniczka koszalińskiej policji Izabela Sreberska w rozmowie z Faktem mówiła, że mąż zaginionej zmieniał przedstawianą wcześniej wersję wydarzeń.
Miały przypominać mu się nowe wątki, zmieniała się chronologia, a część informacji była później korygowana. Policjantka określiła jego relację jako bardzo nierzetelną. To mocne słowa.
Nie znaczą one jednak, że śledczy łączą go z jakimkolwiek przestępstwem, bo mąż zaginionej nie ma statusu podejrzanego. Funkcjonariusze podkreślają, że każdy napływający sygnał jest weryfikowany, a sama publikacja w mediach społecznościowych niczego jeszcze nie potwierdza.
Krystian Koprowski publicznie apeluje do żony o kontakt i w medialnych wypowiedziach mówił, że jego zdaniem Emilia może żyć i z jakiegoś powodu celowo się ukrywa. Brał również udział w jej poszukiwaniach.
Poszukiwania zaginionej 37-latki z Koszalina wciąż trwają
Do policji trafia bardzo dużo zgłoszeń od osób przekonanych, że widziały Emilię. Jeden z głośniejszych sygnałów dotyczył Jezierzan, gdzie miała pojawić się kobieta odpowiadająca jej rysopisowi. Ten trop się nie potwierdził.
Przypomnijmy, że zaginiona ma szczupłą sylwetkę, kasztanowe włosy oraz zielone oczy, a jej znakiem szczególnym jest duży tatuaż ze znakiem zodiaku Ryby po prawej stronie ciała. Na prawej dłoni, w miejscu obrączki, ma wytatuowane imię męża.
W dniu zaginięcia miała na sobie białe jeansy, białą koszulkę z motywem wiśni, czarną skórzaną kurtkę i białe tenisówki. Zabrała brązowy plecak oraz okulary korekcyjne w czerwonych oprawkach, a policja prosi, aby wszystkie informacje przekazywać bezpośrednio funkcjonariuszom.
O kulisach tego małżeństwa mówił niedawno brat zaginionej, który sam pojechał sprawdzić jeden z tropów. Rodzina wciąż czeka na przełom.
źródło zdjęć: KMP Koszalin, Canva