Brat zaginionej Emilii Koprowskiej mówi o kulisach jej małżeństwa

14 września 2026
Przez: : Beata Nowak

Zaginięcie Emilii Koprowskiej trwa już drugi tydzień, a poszukiwania wciąż nie przyniosły przełomu. Brat 37-latki pojechał do Jezierzan, żeby osobiście sprawdzić głośny w sieci trop. Przy okazji opowiedział, jak wyglądało małżeństwo jego siostry. Jeden wątek zamknął.

Od 30 sierpnia policja szuka Emilii Koprowskiej, która zniknęła w Darłowie. Rodzina nie czeka na kolejne komunikaty i sama sprawdza każdy sygnał. Efektu nadal nie ma.

“Na razie nie przesunęliśmy się ani o centymetr. Chcemy tylko znaleźć naszą siostrę”

– powiedział dziennikowi “Fakt” pan Jerzy, brat 37-latki.

Zaginięcie Emilii Koprowskiej

Emilia Koprowska bawiła się na festiwalu techno “Zew Wydm” w Darłówku. Po kłótni z mężem oddaliła się sama, a o godzinie 19:43 monitoring zarejestrował, jak wysiada z taksówki pod hotelem Jan. Do środka już nie weszła.

Po godzinie 22:00 kontakt z 37-latką się urwał, a jej telefon przestał być aktywny. Zaginięcie zgłoszono dopiero 1 września. Zrobił to mąż kobiety.

Brat zaginionej spędził cały dzień w Jezierzanach

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych zaczęły krążyć relacje o kobiecie przypominającej zaginioną, którą ktoś miał widzieć na placu zabaw w Jezierzanach. Policja tych doniesień nie potwierdzała, ale zapewniała, że sprawdza każdy sygnał. Bliscy postanowili nie zostawiać niczego przypadkowi.

Pan Jerzy pojechał tam osobiście i spędził na miejscu cały dzień.

“Znalazłem ludzi, którzy publikowali te informacje. Ostatecznie pojawiła się też ta kobieta, ale to nie była moja siostra. Ten wątek jest zamknięty”

– przekazał.

Brat zaginionej odniósł się też do jej sytuacji rodzinnej. Zdradził, że małżonkowie od dwóch miesięcy nie mieszkali razem, a rodzina nie utrzymuje kontaktu z jej mężem. Zastrzegł jednocześnie, że bliscy nie chcą spekulować o przyczynach zniknięcia, tylko odnaleźć Emilię.

Rodzina mierzy się też z ludźmi, którzy próbują zarobić na jej nieszczęściu. Propozycji jest sporo.

“Zgłaszają się do nas różni wróżbici i wróżbitki. Chcą 400 zł za informacje, gdzie jest Emilka. Ja mówię, że dam im 10 razy więcej, ale najpierw niech wskażą miejsce. Wtedy rozmowa się urywa”

– relacjonował brat zaginionej.

Krytycznie ocenił także sensacyjny ton wypowiedzi Krzysztofa Rutkowskiego, który jego zdaniem włączył się w poszukiwania przypadkiem i stawia tezy bez pokrycia w faktach.

“To psuje nam poszukiwania”

– podsumował.

Biuro detektywistyczne zapowiedziało na poniedziałek 14 września konferencję w hotelu Jan w Darłówku, zaplanowaną na godzinę 15:00. Rutkowski przekazał policji notatkę z sygnałami od anonimowych informatorów.

Taksówkarz widział 37-latkę jako ostatni

O ostatnich chwilach przed zaginięciem opowiedział pan Krzysztof, taksówkarz z Darłowa, który tego dnia wiózł kobietę.

Jeszcze jak wsiadła do samochodu, to nie było nic takiego po niej widać. Dopiero jak kawałek przejechaliśmy, to była cała roztrzęsiona, zapłakana. Próbowałem ją trochę uspokajać”

– opowiadał kierowca.

Pasażerka prosiła o kurs w okolice aquaparku i mówiła o zaparkowanym tam aucie ze zdjętym kołem oraz o agresywnym mężczyźnie. Kierowca na miejscu tego nie potwierdził. Zapłaciła, poprosiła o wizytówkę i wysiadła. Zapowiadany kurs do Koszalina nigdy się nie odbył.

Przypomnijmy, że w poszukiwaniach Emilii Koprowskiej policja przeszukała razem z innymi służbami około 600 hektarów terenów nadbrzeżnych w rejonie Darłówka. W działania włączyły się Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa oraz ochotnicze straże pożarne. Funkcjonariusze korzystają z quadów i psów służbowych.

Koszalińska policja przyznaje, że mąż Emilii Koprowskiej zmieniał wersje wydarzeń i był w tym nierzetelny. Zaznacza jednak, że mężczyzna nie jest podejrzany ani podejrzewany. Śledczy zabezpieczyli telefony, laptopy i tablety, z których korzystała Emilia, a w jeden tylko czwartek odebrali około 150 zgłoszeń w tej sprawie.

Każdy, kto widział Emilię Koprowską albo wie, gdzie może ona przebywać, proszony jest o kontakt z Komendą Miejską Policji w Koszalinie lub z numerem alarmowym 112.

źródło zdjęć: KMP Koszalin, Canva

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej