Sport

Miliony dla Mai Chwalińskiej po finale French Open. Tak podsumowała swój sukces: “to dla mnie priorytet”

Published on

Cała Polska śledziła z zapartym tchem drogę Mai Chwalińskiej do finału Rolanda Garrosa. Młoda tenisistka, która jeszcze niedawno nie mieściła się nawet w czołowej setce rankingu WTA, rozbiła bank w Paryżu i mimo porażki w decydującym meczu zgarnęła fortunę.

Miliony za awans do finału Rolanda Garrosa

Chwalińska pokonywała po drodze wyżej notowane rywalki, by w finale ulec 19-letniej Mirrze Andriejewiej 3:6, 2:6. Sam awans do ostatniego meczu turnieju wielkoszlemowego oznacza jednak dla Polki ogromny zastrzyk gotówki. Za to osiągnięcie zawodniczka otrzyma blisko 1,5 miliona euro, co po przeliczeniu daje niecałe 6 milionów złotych. Od tej kwoty trzeba jednak odliczyć francuski podatek w wysokości około 45 procent.

Chwalińska zdradza plany na wydatki

Podczas pomeczowej konferencji prasowej Polka opowiedziała, na co przeznaczy zarobione pieniądze. Nie planuje wielkich zakupów, ale ma jasny priorytet.

Coś sobie kupię, ale szczerze mówiąc nie mam jeszcze nic szczególnego. Na pewno będę chciała zainwestować jeszcze bardziej w siebie i w swój tenis. Podpytam trenera co może mi pomóc, jaki sprzęt. Myślę, że to będzie dla mnie priorytet na ten moment.

Bonusy finansowe czekają również na członków jej sztabu treningowego.

Co dalej z Chwalińską? Odpoczynek przed Wimbledonem

Po intensywnym turnieju w Paryżu tenisistka nie zamierza od razu wracać na korty. Wiadomo już, że nie weźmie udziału w żadnych imprezach przed Wimbledonem zaplanowanym na koniec czerwca. Teraz priorytetem jest regeneracja.

Mam nadzieję, że się w końcu wyśpię i coś zjem. Szczerze mówiąc, nie wiem na razie, co się dzieje.

Dojście do finału French Open to dla Chwalińskiej nie tylko prestiżowy wynik sportowy, ale przede wszystkim solidna podstawa finansowa na dalszy rozwój kariery w dyscyplinie, która wymaga sporych nakładów.

Źródło: RadioZet.pl / Instagram

Click to comment

Exit mobile version