News

Robert Karaś przyznał się do dopingu! “Wiedziałem, że to biorę”

Published on

Robert Karaś w ostatnim czasie jest na językach wszystkich rodzimych mediów i to nie za sprawą swoich sportowych wyczynów, ale z uwagi na zażycie przez niego niedozwolonych substancji. Choć przyznał, że środki zażył z uwagi na kontuzję, to w sieci zawrzało. Jego wywiad w “Hejt Parku” odbił się szerokim echem w mediach.

30 lipca na profilu Robert Karasia pojawił się zaskakujący post. Wówczas przekazał swoim obserwatorom złe wieści, które otrzymał od organizatora zawodów w Brazylii. Jak podkreślił, federacja International Ultra Triathlon Association wykryła w jego organizmie niedozwolone środki.

“Z ogromnym niedowierzaniem przyjąłem wiadomość od organizatora zawodów w Brazylii, że w moim organizmie wykryto śladowe ilości niedozwolonych substancji. […]”

Karaś nie zamierzał siedzieć z założonymi rękami i dzień później pojawił się w programie “Hejt Park”. Wprost przyznał, że wiedział o zażyciu niedozwolonych środków, jednak liczył, że nie przeszkodzą mu podczas zawodów w Brazylii. Co jeszcze zdradził?

ZOBACZ TAKŻE: Karaś pokazał stopę po wyniszczającym maratonie. Tylko dla osób o mocnych nerwach [FOTO]

Karaś przyznał się do dopingu

Robert w rozmowie z Tomaszem Smokowskim zdradził więcej szczegółów na temat przyjęcia przez niego niedozwolonej substancji.

Osoba, która zleciła mu przyjęcia leków, to niejaki Michał Maciej, z którym od niedawna współpracował Karaś. Sportowiec doskonale wiedział, że zażywa nielegalne środki.

“Wiedziałem, że to biorę, natomiast nie zagłębiałem się, co to jest, bo miałem to w d***e. Natomiast zapytałem, czy to jest legalne. Usłyszałem: 72 godziny i tego nie będzie w twoim organizmie. Więc wiedziałem, że to jest coś nielegalnego”- powiedział szczerze.

Jak podkreślił Michał Rynkowski z POLADA, triathloniście grożą nawet 4 lata dyskwalifikacji. Okazuje się, że afera z dopingiem spowodowała, że sponsorzy 34-latka zaczęli się wycofywać.

“Moi sponsorzy, z którymi miałem na dwa, trzy lata kontrakt stwierdzili, że po co nam Karaś, skoro cztery lata ma nie startować. I się wycofali, choć jeszcze wczoraj mi wierzyli i dalej mi wierzą. Ale poczuli, że jestem im niepotrzebny.”

Karaś podkreślił, że w jeden dzień stracił ogromne pieniądze.

“Przez niego straciłem 600 tysięcy w jeden dzień. Gość wypowiada się, że grożą mi cztery lata. A jeśli będę zdyskwalifikowany – a pewnie będę – to tylko w jednej federacji”

Zwycięzca 10-krotnego Ironmana w Brazylii wciąż czeka na wyniki badań drugiej próbki. Jeśli okaże się negatywna – zostanie oczyszczony z zarzutów. Niemniej jednak, jak dodaje:

“Nawet jak karta się odwróci, to już we współpracę z nimi nie wejdę, bo pokazali, kim są. W każdym razie przez tego pana trochę moje życie się zmieniło” – dodał.

ZOBACZ TAKŻE: Fizjolog miażdży wyczyn Roberta Karasia! “Każdy niedowartościowany chce zaistnieć”

Źródło: youtube.pl / Instagram

Click to comment

Exit mobile version