Wiadomości
Sensacyjny rozejm na Bliskim Wschodzie. Giełdy szaleją ze wzrostami, a ceny ropy pikują w dół
Azjatyckie giełdy eksplodowały entuzjazmem po pierwszych wieściach o zawieszeniu broni w konflikcie na Bliskim Wschodzie. Inwestorzy z ulgą przyjęli perspektywę deeskalacji, co natychmiast odbiło się na notowaniach ropy naftowej, spadających do poziomu około 90 dolarów za baryłkę. Czy to początek stabilizacji w regionie?
Azjatyckie parkiety na fali optymizmu
Reakcja rynków była błyskawiczna. Japoński indeks Nikkei 225 zyskał ponad 4,5 procent już na otwarciu sesji. Jeszcze większe wzrosty odnotował południowokoreański Kospi, rosnący o ponad 5,5 procent. Giełda w Hongkongu, z indeksem Hang Seng, zamknęła dzień z wynikiem wyższym o blisko 3 procent. Te dynamiczne zmiany to bezpośredni efekt ogłoszonego dwutygodniowego rozejmu między koalicją USA i Izraela a Iranem.
Gwałtowny spadek cen ropy: Brent i WTI w dół
Notowania ropy naftowej zareagowały ostro na wieści o możliwym odblokowaniu cieśniny Ormuz. Europejska ropa Brent straciła 15,9 procent, spadając do 92,30 dolarów za baryłkę. Amerykańska WTI zanotowała spadek o prawie 16,5 procent, osiągając 93,80 dolarów. Mimo to ceny pozostają wyższe niż przed wybuchem kryzysu 28 lutego, kiedy baryłka kosztowała około 70 dolarów. Cieśnina Ormuz, kluczowa dla transportu 20 procent światowej ropy i 25 procent skroplonego gazu ziemnego, stała się centralnym punktem negocjacji. Inwestorzy liczą na szybkie wznowienie żeglugi handlowej, co mogłoby przywrócić stabilność na rynkach surowcowych.
Deklaracje stron konfliktu
Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump oficjalnie potwierdził przyjęcie pakistańskiej propozycji tymczasowego wstrzymania ognia. Kluczowym i bezwzględnym warunkiem tego porozumienia jest natychmiastowe odblokowanie przez władze w Teheranie morskiego szlaku handlowego w cieśninie Ormuz.
Trump podkreślił postęp w negocjacjach pokojowych. Z kolei strona irańska zadeklarowała gotowość do współpracy.
Przedstawiciele strony irańskiej zadeklarowali pełną gotowość do współpracy, gwarantując zabezpieczenie swobodnego transportu morskiego w regionie, pod warunkiem całkowitego wstrzymania operacji militarnych.
Skutki eskalacji i nadzieje na stabilizację
Konflikt trwający ponad 30 dni mocno uderzył w azjatyckie gospodarki, powodując ograniczenia w dostawach paliw. Analitycy wskazują, że deeskalacja była pilnie potrzebna, by uniknąć długofalowych reperkusji dla globalnego systemu finansowego. Obecne sygnały o rozejmie przywracają optymizm, choć sytuacja pozostaje napięta. Rynki surowcowe, po tygodniach niepewności, mogą wreszcie odetchnąć, jeśli porozumienie zostanie utrzymane. Inwestorzy z niecierpliwością czekają na kolejne kroki w negocjacjach.
Źródło: TVN24 / PolsatNews / Instagram