Z życia gwiazd

„Hotel Paradise”: Wiktoria Gąsior trafiła do psychiatryka. 24-latka obwinia reality-show

Published on

Wiktoria Gąsior była jedną z najbardziej barwnych uczestniczek 4. edycji Hotel Paradise. Jej udział w programie od początku wzbudzał spore emocje. Po zakończeniu udziały w show Gąsior odcięła się od pozostałych uczestników, podkreślając, że chce zakończyć ten etap w swoim życiu. Ostatnie wydarzenia nie były jednak dla niej łatwe. Jak sama przyznała, na własne życzenie zamknęła się w szpitalu psychiatrycznym.

Czwarta edycja Hotel Paradise była jedną z najbardziej kontrowersyjnych w historii programu. Widzowie niemal od samego początku twierdzili, że większość uczestników jest toksyczna i zdolna do wszystkiego, aby tylko wygrać, nie patrząc na uczucia innych, Gdy w programie pojawiła się Wiktoria Gąsior, sytuacja jeszcze bardziej się zaogniła. Wiktoria nie miała łatwo w rajskim hotelu, w którym większość mieszkańców była do niej bardzo wrogo nastawiona. Wydawało się, że jedynym plusem jej udziału w reality-show był związek z Miłoszem, jednak relacja ta zakończyła się dosyć burzliwie już po kilku miesiącach.

Gąsior jeszcze podczas emisji odcinków mówiła wprost, że udział w Hotel Paradise kosztował sporo jej zdrowia psychicznego i aby funkcjonować, musiała wspomagać się leczeniem farmakologicznym. Wszystko wskazuje na to, że u Wiktorii ponownie nie jest najlepiej.

Wiktoria Gąsior wylądowała w szpitalu psychiatrycznym

Była uczestniczka Hotel Paradise sama wyjawiła na swoim profilu w mediach społecznościowych, że ma poważne problemy ze zdrowiem i na własne życie zgłosiła się do szpitala psychiatrycznego. Jak zdradziła, wszystko, co złe w jej życiu, zaczęło się od udziału w Hotel Paradise.

„To już było za dużo. Za dużo tego wszystkiego. Zamykam się na własne życzenie. Jestem w szpitalu psychiatrycznym. Tak. Psychiatrycznym, dobrze przeczytałeś.. przeczytałaś… Wszystko zaczęło się od tego (sory, że tak napiszę. Może znowu będzie HEJT, bo przecież mi, NIE WYPADA) od tego całego hotelu paradise. (…) Przeszłam tam syf. Totalne g*wno.

Dobrze wiecie, że nic nie mówiłam. Od samego początku byłam cicho i wszystko trzymałam w sobie. Ale teraz będę mówić. Mam na to dużo czasu.”

Wiktoria przyznała, że udział w Hotelu Paradise był dla niej „piekłem” i dopiero teraz, czyli w szpitalu psychiatrycznym czuje, że jest w raju.

„Jestem w szpitalu psychiatrycznym. Będąc w hp przez to, że ciagle komuś się coś działo ze zdrowiem, śmialiśmy się, że to nie hotel paradise tylko hospital paradise. Tylko, że RAJ to był tam żaden. To było PIEKŁO. Dopiero teraz jestem w RAJU.

Tu tylko leżę, odpoczywam i w końcu będę miała przy sobie ludzi, którzy naprawdę będą mogli mi pomóc i mnie WYSŁUCHAĆ. Nie dlatego, że WYPADA. Lub bo tak się POWINNO zrobić. Tylko dlatego, że CHCĄ.”

Wiktoria w nowym poście dodała, że wie, że wciąż ma wielu hejterów, którzy ją krytykują, lecz podkreśliła, że nie ma zamiaru się tym dużej przyjmować i nie będzie czytać żadnych komentarzy. Przeprosiła tym samym ludzi, na których może liczyć i podziękowała za wsparcie.

„Dlatego nie będę czytać żadnych komentarzy, żadnych wiadomości. Nie interesuje mnie już to co Ci źli mają do powiedzenia i tym bardziej nie zamierzam sobie psuć przez Was humoru i zdrowia. Więc tutaj przeprosiny dla ANIOŁÓW, które tutaj od zawsze ze mną są. WIERZĘ, że jesteście i będziecie walczyć z tymi DIABŁAMI i że przejdziemy to RAZEM.”

źródło: Instagram

Click to comment

Exit mobile version