Z życia gwiazd
Paulina Smaszcz w bieliźnie zwróciła się do hejterek. Nie przebierała w słowach
Paulina Smaszcz opublikowała nagranie, na którym pozuje w bieliźnie po serii zabiegów. Przy okazji zwróciła się do hejterek, które komentowały zapowiedź jej szkoleń. Celebrytka wyliczyła tematy, jakich nie zamierza omijać. Padło mocne określenie.
Paulina Smaszcz pokazała się w bieliźnie po zabiegach
Dziennikarka od kilku tygodni odświeża swój wizerunek. Zaczęła od włosów. Metamorfozą fryzury pochwaliła się w sieci parę tygodni temu, a w takiej odsłonie pojawiła się też w wakacyjnym wydaniu “Dzień dobry TVN”. Teraz przyszedł czas na ciało.
Nowe nagranie powstało w studiu modelowania sylwetki. 53-letnia gwiazda pozuje na nim w komplecie bielizny w motyle. Towarzysząca jej ekspertka wyliczyła, jakim kuracjom poddała się celebrytka. Ciało Smaszcz masowano specjalnym “żelazkiem” antycellulitowym, a całość uzupełniono bandażami Arosha i masażem próżniowym.
Efektów gwiazda nie kryła. O swojej figurze mówiła zresztą już wcześniej, gdy zdradzała, czego próżno szukać w jej diecie. Teraz do zdjęć dołożyła obszerny wpis.
“Dbam o siebie, bo siebie lubię. I coraz bardziej doceniam ciało, które niesie mnie przez życie.”
– napisała.
Paulina Smaszcz odpowiedziała hejterkom bez owijania w bawełnę
Na nagraniu celebrytka odniosła się do komentarzy, jakie usłyszała po zapowiedzi swoich szkoleń. Nie przebierała w słowach. O hejterkach powiedziała wprost, wyliczając tematy, które zamierza poruszać z ekspertami.
“W Akademii Kobiet Petard będziemy rozmawiać nie tylko o ciele w kontekście piękna, ale będziemy rozmawiać z ekspertami również o waginie, problemach ginekologii estetycznej, o seksie, atrofii, zmianach hormonalnych, wargach sromowych, bo, drogie hejterki i cnotki, nie będę udawać, że te tematy nie istnieją”
– podsumowała.
W tym samym wpisie zapowiedziała, jak zamierza traktować własne ciało. Zrobiła to równie dosadnie.
“Zamierzam dbać o moje ciało najlepiej jak umiem oraz o moją waginę z całego serca i z troską. Moje ciało, moja dusza i mój rozum to jedność, bo się całe życie edukuję i nie wstydzę”
– wyznała.
Tak Smaszcz tłumaczy dbanie o siebie po pięćdziesiątce
Gwiazda zaznaczyła, że nie chodzi jej o zatrzymywanie czasu. Dbanie o siebie po pięćdziesiątce to dla niej nie walka z wiekiem, tylko szacunek do własnego ciała i świadome wspieranie go na każdym etapie życia. Wymieniła dietę, aktywność fizyczną, suplementy, kosmetyki i zabiegi. Wszystko ma się układać w jeden proces.
“Chcę być zdrowa, silna, sprawna, zadbana i dobrze czuć się we własnym ciele. Nie dlatego, że chcę zatrzymać czas. Chcę pięknie przeżywać swój czas.”
– podkreśliła.
Wpis zakończyła słowami “Jestem szczęśliwym Paulutkiem!”. Przypomnijmy, że Smaszcz od lat mówi o dojrzałości bez owijania w bawełnę.
źródło zdjęć: Akpa