Z życia gwiazd

Roznerski WYMIJAJĄCO o Zawadzkiej! Jego wypowiedź może ją zaboleć!

Published on


Mikołaj Roznerski w rozmowie z reporterką „jastrzabpost” odpowiedział wymijająco na pytanie odnośnie kariery swojej byłej dziewczyny, Marceliny Zawadzkiej. Czyżby ich relacja nie była najlepsza? Niewątpliwie jego słowa mogą sprawić przykrość prezenterce.

Zanim Adriana Kalska na dobre usidliła Mikołaja Roznerskiego, ten spotykał się z wieloma atrakcyjnymi kobietami polskiego show- biznesu. Jedną z nich była śliczna Miss Marcelina Zawadzka. O ich związku niewiele było wiadomo, bo oboje milczeli na ten temat. Nie afiszowali się wspólnymi wyjściami, a ich relacja owiana była tajemnicą. To dzięki kilku zdjęciom paparazzi wiadomo było, że tę dwójkę łączy coś więcej niż tylko zwykła znajomość.

O ich rozstaniu media poinformowały w 2017 roku. Od tego czasu Roznerski zdążył się już ustatkować i teraz jego ukochaną jest koleżanka z planu „M jak Miłość”, Adriana Kalska. Tym razem związek Roznerskiego został oficjalnie przez zakochanych potwierdzony i z wypowiedzi obojga wynika, że para świata poza sobą nie widzi. Co więcej ostatnio do mediów trafiła wiadomość o planowanym ślubie tych dwoje!

Wszystko wskazuje na to, że Mikołaj już na dobre zapomniał o swojej wcześniejszej dziewczynie, Marcelinie Zawadzkiej. Potwierdza to również jego ostatnia wypowiedź na temat kariery byłej ukochanej. Reporterka „jastrzabpost” zapytała aktora, czy kibicuje Marcelinie i co on na to, że Zawadzka poprowadzi „The Voice of Poland”. Jego wymijająca odpowiedź może zaboleć byłą Miss:

Fantastycznie. Nie mam telewizora, więc nie oglądam. Czas spędzam jakoś inaczej”- skwitował Roznerski.

Takie słowa, wypowiedziane bez większych emocji, mogą sprawić przykrość Marcelinie, tym bardziej, że ona jakiś czas temu mocno kibicowała swojemu byłemu partnerowi, gdy nominowany był do Telekamery. Nie kryła również swojego zadowolenia, gdy to aktorowi przyznano nagrodę:

Pogratulowałam Mikołajowi Telekamery. Zrobiłam to przez managera, którego mamy wspólnego, więc nie osobiście. Ale był w tym czasie razem z nim, więc pogratulowałam. (…) Trzymałam za niego kciuki. Trzeba się wspierać na różnych płaszczyznach życia. Nie spodziewałam się tego pytania, ale dobrze, że pytasz. Nie powinnam o tym mówić, bo to też prywatna sprawa, chociaż z drugiej strony pisałam do niego zanim jeszcze to się stało i rzeczywiście moim zdaniem zasłużył. Chyba po prostu to jest szczere.” – wyznała Zawadzka.

Jak myślicie jak na słowa Roznerskiego zareagowała Marcelina?

1 Comment

Exit mobile version