Tragiczna katastrofa odrzutowca. Zginęła legenda NASCAR i jego rodzina

19 grudnia 2025
Przez: : Klaudia Górska

Świat sportów motorowych pogrążył się w żałobie po dramatycznej katastrofie prywatnego odrzutowca w Karolinie Północnej. Legendarny kierowca NASCAR, Greg Biffle, stracił życie wraz z najbliższymi w wypadku, który wstrząsnął fanami na całym świecie. Co dokładnie wydarzyło się na lotnisku w Statesville?

Szczegóły katastrofy w Karolinie Północnej

W czwartek, 18 grudnia, prywatny odrzutowiec Cessna C550 rozbił się krótko po starcie z regionalnego lotniska Statesville w Karolinie Północnej. Maszyna należała do 55-letniego Grega Biffle’a, byłego mistrza serii NASCAR. Samolot kierował się do Sarasoty na Florydzie, ale eksplodował w kulę ognia niedaleko pasa startowego. Ekipy ratunkowe przybyły na miejsce około 10:15, zastając płonący wrak. Według świadków, warunki pogodowe były trudne, niska chmura i mżawka mogły przyczynić się do tragedii. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) i Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) wszczęły śledztwo, by ustalić przyczyny.

ZOBACZ TAKŻE: Katastrofa lotnicza. Rozbił się gigantyczny An-22 z załogą na pokładzie

Ofiary tragedii katastrofy odrzutowca

W katastrofie zginęło siedem osób. Wśród ofiar jest Greg Biffle, jego żona Cristina, córka Emma i syn Ryder. Pozostali to prawdopodobnie osoby powiązane ze światem NASCAR, w tym Dennis Dutton z synem oraz Craig Wadsworth. Bliski przyjaciel Biffle’a potwierdził smutne wieści.

Niestety, mogę potwierdzić, że Greg Biffle, jego żona Cristina, córka Emma i syn Ryder byli na pokładzie tego samolotu… – podał Garrett Mitchell, przyjaciel rodziny, w emocjonalnym oświadczeniu.

Dziedzictwo Grega Biffle’a

Greg Biffle był ikoną NASCAR, z 19 zwycięstwami w serii Cup, tytułami w Busch Series i Truck Series. Ostatnio zasłynął akcjami charytatywnymi, w tym pomocą ofiarom huraganu za pomocą własnego helikoptera. Jego śmierć to ogromna strata dla motorsportu. Fani i koledzy z toru wyrażają szok i smutek. RFK Racing, dawny zespół Biffle’a, złożył kondolencje. Biffle był nie tylko kierowcą, ale też pilotem i filantropem. Śledztwo trwa, a społeczność motorsportowa jednoczy się w żałobie, wspominając osiągnięcia Biffle’a i jego oddanie rodzinie.

Źródło: Onet.pl / X

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej