Mariusz Komenda, ulubieniec widzów z ósmej edycji “MasterChefa”, zmaga się z ciężką chorobą. Na początku 2026 roku usłyszał druzgocącą diagnozę, glejak mózgu. Teraz toczy heroiczną walkę o życie, przechodząc skomplikowane operacje i kosztowną terapię, a fani mobilizują się, by mu pomóc.
Życie Mariusza Komendy zmieniło się w mgnieniu oka. Jeszcze niedawno planował nowe menu w swoim lokalu, a dziś szpitalne korytarze stały się jego codziennością. Uczestnik popularnego programu TVN podzielił się swoją historią na Facebooku, opisując dramatyczny moment diagnozy.
Nigdy nie sądziłem, że przyjdzie mi napisać taki post. Zwykle człowiek pisze w internecie o kawie, podróżach, polityce albo o tym, że znowu pada w najmniej odpowiednim momencie. Tymczasem życie uznało, że czas na zupełnie inny scenariusz. Jeszcze kilka miesięcy temu wszystko wyglądało całkiem normalnie. Aż przyszedł początek stycznia 2026 roku i usłyszałem diagnozę, która brzmi jak bardzo kiepski tytuł filmu science-fiction: złośliwy guz mózgu – glejak. I tak, dokładnie od tego momentu zaczął się najtrudniejszy rozdział mojego życia.
44-latek nie ukrywa szoku, jaki przeżył. Diagnoza spadła nagle, a guz wzgórza prawego o cechach glejaka złośliwego zmusił lekarzy do natychmiastowych działań.
Sytuacja była krytyczna, w krótkim czasie Mariusz przeszedł dwie skomplikowane operacje neurochirurgiczne. Podczas pierwszej usunięto guza, a lożę pooperacyjną poddano radioterapii. Druga interwencja wymagała nawet usunięcia fragmentu kości czaszki, by zmniejszyć ryzyko powikłań.
W bardzo krótkim czasie przeszedłem dwie skomplikowane operacje głowy. Podczas pierwszej lekarzom udało się chirurgicznie usunąć glejaka, a loża pooperacyjna została następnie poddana leczeniu radiologicznemu. Niestety potrzebna była kolejna operacja. W jej trakcie lekarze musieli usunąć fragment kości czaszki, żeby ratować moje zdrowie i zmniejszyć ryzyko powikłań. Brzmi poważnie – bo tak właśnie było. Ale historia jeszcze się nie kończy.
Obecnie kucharz jest w trakcie intensywnej rehabilitacji i czeka na wyniki badań, w tym kluczowego PET we Wrocławiu. Mimo bólu i zmęczenia, pozostaje optymistą, podkreślając wolę walki.
Walka z nowotworem pochłania nie tylko siły, ale i finanse. Podróże do specjalistycznych ośrodków w Warszawie, Wrocławiu i Legnicy, a także sesje z fizjoterapeutami generują ogromne wydatki. Dlatego na platformie siepomaga.pl uruchomiono zbiórkę, by wesprzeć terapię.
Jeszcze kilka miesięcy temu moje życie wyglądało zupełnie normalnie. Na początku stycznia 2026 roku wszystko się zmieniło. Usłyszałem diagnozę, która brzmi jak wyrok: guz wzgórza prawego o cechach radiologicznych glejaka złośliwego… Chciałbym móc skupić się na tym, co najważniejsze – na walce o zdrowie i życie, a nie na ciągłym martwieniu się o pieniądze na kolejne leczenie. Dlatego z ogromną pokorą proszę o pomoc. Każda wpłata – nawet najmniejsza – ma dla mnie ogromne znaczenie
Komenda, znany z pomagania innym, teraz sam otrzymuje wsparcie. Przyjaciele z “Kulturalnej Stodoły” organizują spektakl charytatywny w Powiatowym Centrum Kultury Alternatywnej w Środzie Śląskiej, by zebrać fundusze i pokazać solidarność.
Nasz kolega, Mariusz Komenda, od lat był pierwszym, który pomagał innym. Organizował, wspierał, działał – zawsze z sercem na dłoni. Dziś to on potrzebuje naszej pomocy – Mariusz walczy z chorobą nowotworową. Dlatego w tę niedzielę spotykamy się w Powiatowym Centrum Kultury Alternatywnej – Środa Śląska na spektaklu charytatywnym dla Mariusza. My – ekipa Qlturalnych – damy z siebie 100% na scenie. Ale to Was, naszej niezastąpionej publiczności, najbardziej potrzebujemy – żeby wspólnie wesprzeć zbiórkę i pokazać Mariuszowi, że nie jest sam.
Mariusz nie traci nadziei na powrót do zdrowia i dziękuje za każde dobre słowo. Jego historia przypomina, jak kruche jest życie, a fala wsparcia od fanów pokazuje siłę społeczności.
Mam ogromną nadzieję, że kiedyś napiszę tu post zaczynający się od słów: „Kochani, już jestem zdrowy.” Dziękuję Wam za każde dobre słowo, wiadomość, modlitwę i myśl. To naprawdę ma znaczenie.
W tych trudnych chwilach Komenda walczy nie tylko dla siebie, ale i dla bliskich, wierząc w szczęśliwe zakończenie.
Źródło: Instagram