Katastrofa F-16 w Radomiu. Eksperci ujawniają, co mogło doprowadzić do tragedii

29 sierpnia 2025
Przez: : M.J

Radom miał być gospodarzem widowiskowych Międzynarodowych Pokazów Air Show, które od lat gromadzą tysiące pasjonatów lotnictwa. Niestety, przygotowania do tegorocznej edycji zakończyły się tragedią. W czwartek, 28 sierpnia, na terenie lotniska w Radomiu rozbił się myśliwiec F-16 z elitarnego zespołu Tiger Demo Team. Maszyną dowodził mjr Maciej „Slab” Krakowian, jeden z najbardziej doświadczonych pilotów w Polsce. Niestety, mimo szybkiej akcji ratunkowej, pilot zginął na miejscu. Służby poinformowały, że w zdarzeniu nie ucierpiały osoby postronne.

Świadkowie: chwile przed uderzeniem

Według relacji świadków oraz nagrań, które trafiły do sieci, F-16 wykonywał akrobację znaną jako „beczka”, czyli obrót wokół własnej osi. Po manewrze samolot gwałtownie stracił wysokość i uderzył w ziemię. Sekundy później nad lotniskiem uniósł się słup dymu i ognia, a potężny huk był słyszany w znacznej odległości.

Eksperci analizują: co zawiodło?

Choć dokładne przyczyny katastrofy ustali specjalna komisja, już teraz specjaliści lotniczy wskazują potencjalne czynniki. Na podstawie dostępnych nagrań oraz danych pogodowych sugerują, że jednym z elementów mogła być wyjątkowo wysoka temperatura powietrza w dniu tragedii. Grzegorz Brychczyński ze Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP tłumaczył w rozmowie z TVN24:

„Wysoka temperatura – dzisiaj niestety taka była. W takich warunkach gęstość powietrza jest inna, co wpływa na aerodynamikę samolotu. Przy wykonywaniu skomplikowanych ewolucji, takich jak beczka, z włączonym dopalaczem, nie jest to optymalne. Widać wyraźnie, że przy wyprowadzaniu maszyny z lotu nurkowego do poziomego, zabrakło mu dosłownie 10–15 metrów. To może być kwestia siły nośnej, która w takich warunkach działa inaczej. Tutaj prawa fizyki są nieubłagane.”

Ekspert podkreślił, że wysokie temperatury wielokrotnie były już czynnikiem ryzyka przy pokazach lotniczych. Przypomniał, że podobne zdarzenie miało miejsce rok wcześniej w Gdyni.

Kim był mjr Maciej „Slab” Krakowian?

Major Krakowian, znany w lotniczym środowisku pod pseudonimem „Slab”, służył w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach. Wielokrotnie reprezentował Polskę na zagranicznych pokazach lotniczych i był uważany za jednego z najlepszych pilotów myśliwskich w kraju. Jego śmierć to ogromna strata nie tylko dla Sił Powietrznych, lecz także całej społeczności lotniczej.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych w specjalnym komunikacie napisało:
„Święto Lotnictwa Polskiego – dzień dumy i pamięci – stało się dziś chwilą niewyobrażalnego żalu i pustki.”

Śledztwo w sprawie tragedii

Obecnie trwa szczegółowe dochodzenie prowadzone przez wojskowych specjalistów. Analizowane są nagrania z kamer, dane z rejestratorów lotu oraz parametry techniczne maszyny. Śledczy próbują odtworzyć pełny przebieg wydarzeń, aby ustalić, czy zawiodła technika, człowiek, czy też warunki atmosferyczne były decydującym czynnikiem.

Źródło: Onet.pl / TVN24.pl / X

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej