Szok w Katowicach. Tak rodzice chcieli nazwać syna. Urząd powiedział stanowcze “nie”!

2 stycznia 2026
Przez: : Klaudia Górska

W Katowicach doszło do nietypowej sytuacji, która wzbudziła spore kontrowersje. Świeżo upieczeni rodzice postanowili nadać swojemu dziecku imię Blik, dokładnie takie samo jak popularny system płatności mobilnych. Urząd Stanu Cywilnego nie wyraził jednak zgody, blokując ten oryginalny pomysł. Co stoi za taką decyzją i dlaczego urzędnicy uznali to za niedopuszczalne?

Niezwykły wybór imienia

Historia brzmi jak żart, ale jest jak najbardziej prawdziwa. Para z Katowic zgłosiła w Urzędzie Stanu Cywilnego chęć nadania synowi imienia Blik. To słowo kojarzy się przede wszystkim z aplikacją do szybkich przelewów, używaną przez miliony Polaków. Rodzice prawdopodobnie chcieli w ten sposób wyróżnić dziecko, ale ich fantazja napotkała na mur biurokratycznych zasad.

Tak rodzice chcieli nazwać syna. Urząd powiedział stanowcze “nie”! / Źródło: Canva

Dlaczego urząd odmówił?

Zgodnie z polskim prawem, imię nadawane dziecku nie może być ośmieszające, nieprzyzwoite ani mieć formy zdrobniałej. Urzędnicy w Katowicach uznali, że Blik nie funkcjonuje jako imię osobowe w języku polskim. To nie pierwszy taki przypadek w tym mieście – w 2025 roku odmówiono też nadania imion Woj, Ziomek czy Parodia. Prawo chroni dzieci przed wyborami, które mogłyby im zaszkodzić w przyszłości.

Popularne imiona w Katowicach

Wśród najczęściej nadawanych imion w stolicy Śląska królują klasyki. Dla dziewczynek to Laura, Zofia i Hanna, a dla chłopców Antoni, Jan i Franciszek. Nietypowe propozycje, jak Blik, są rzadkością i często spotykają się z odmową. Urząd publikuje coroczne rankingi, by pokazać trendy w nadawaniu imion.

ZOBACZ TAKŻE: Zrobiłeś przelew powyżej ustalonej kwoty? Uważaj – bank powiadomi Skarbówkę!

Reakcje internautów

Sprawa szybko obiegła media społecznościowe. Wielu użytkowników komentowało decyzję urzędu z humorem, ale też zrozumieniem. Jedni żartują, że to “pieniądze na imię”, inni podkreślają, że dziecko mogłoby być narażone na drwiny w szkole. Debata toczy się wokół granic kreatywności rodziców i roli państwa w ochronie najmłodszych. Władze przypominają, że w razie odmowy rodzice mogą odwołać się do sądu lub skonsultować z Radą Języka Polskiego. W tym przypadku para musiała wybrać inne imię dla syna. Takie historie pokazują, jak prawo równoważy wolność wyboru z dobrem dziecka, zapobiegając potencjalnym problemom w dorosłym życiu.

Źródło: Canva

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej