FIFA musi interweniować! To, co pokazali Argentyńczycy po meczu, wywołało oburzenie

16 lipca 2026
Przez: : Klaudia Górska

Reprezentacja Argentyny sensacyjnie wyeliminowała Anglię w półfinale mistrzostw świata 2026, odrabiając straty po bramce Anthony’ego Gordona i wygrywając 2:1 dzięki trafieniom Enzo Fernandeza oraz Lautaro Martineza. Po końcowym gwizdku na stadionie w Atlancie zamiast czystej radości wybuchł jednak polityczny skandal.

Polityczny gest Argentyńczyków po meczu z Anglią

Piłkarze Albicelestes wnieśli na murawę baner z napisem Las Malvinas son Argentinas. To bezpośrednie nawiązanie do sporu terytorialnego o Falklandy, który w 1982 roku doprowadził do krótkiej, lecz krwawej wojny między Argentyną a Wielką Brytanią. Wyspy do dziś pozostają punktem zapalnym w relacjach obu krajów. Wojna o Falklandy zakończyła się zwycięstwem Brytyjczyków, ale w Argentynie temat nadal budzi ogromne emocje. Gest piłkarzy po awansie do finału mundialu został odebrany w Wielkiej Brytanii jako prowokacja i “obrzydliwy akt polityczny”.

FIFA już bada sprawę. Co grozi Albicelestes?

Organizacja światowego futbolu nie może przejść obojętnie obok incydentu. Adwaidh Rajan z BBC Sport przekazał, że FIFA stwierdziła już naruszenie zasad dotyczących działań politycznych i wykroczeń zespołowych.

Organ zarządzający światowym futbolem stwierdził, że gest ten naruszył zasady dotyczące działań politycznych i wykroczeń zespołowych.

Podobna sytuacja miała miejsce przed sparingiem Argentyny ze Słowenią w 2014 roku. Wtedy drużyna również wywiesiła transparent o identycznej treści i otrzymała grzywnę w wysokości około 20 tysięcy funtów. Wszystko wskazuje na to, że historia może się powtórzyć. Trener Lionel Scaloni i jego zawodnicy muszą teraz czekać na decyzję dyscyplinarną. Nawet jeśli kara będzie wyłącznie finansowa, incydent na długo pozostanie w pamięci kibiców po obu stronach Atlantyku.

Źródło: sport.interia.pl / X

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej