Mecz 1/8 finału mistrzostw świata 2026 między Argentyną a Egiptem zakończył się dramatycznym zwycięstwem obrońców tytułu 3:2 i natychmiast wywołał burzę oskarżeń. Egipcjanie nie kryli frustracji po stracie prowadzenia 2:0 i ruszyli z zarzutami o ustawienie spotkania. Teraz głos w sprawie zabrał sam Pierluigi Collina.
Reprezentacja Egiptu długo kontrolowała przebieg pojedynku. Bramki Yassera Ibrahima i Mostafy Ziko dały „Faraonom” prowadzenie 2:0 aż do 79. minuty. Dopiero wtedy Argentyna ruszyła do ataku. Cristian Romero zdobył kontaktowego gola, Lionel Messi wyrównał, a w doliczonym czasie Enzo Fernandez ustalił wynik na 3:2.
Absolutnie niewiarygodna końcówka meczu Argentyna – Egipt! 😱
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 7, 2026
Albicelestes w samej końcówce odrobili dwa gole straty, zadając decydujący cios w doliczonym czasie gry!
Messi i spółka wyszarpali awans do ćwierćfinału! 🇦🇷 pic.twitter.com/0bs88EgVkB
Po meczu selekcjoner Hossam Hassan oraz sami piłkarze ostro skrytykowali francuskiego sędziego Francoisa Letexiera. Egipski związek piłki nożnej złożył oficjalną skargę i zażądał odsunięcia całego zespołu sędziowskiego z dalszej części turnieju. Głównymi punktami zapalnymi były anulowany gol Egiptu oraz brak rzutu karnego po starciu Mohameda Salaha z Julianem Alvarezem.
Szef sędziów FIFA Pierluigi Collina szybko odniósł się do zarzutów. Jego stanowisko jest jednoznaczne.
Konstruktywna dyskusja o decyzjach zawsze będzie częścią piłki nożnej, ale bezpodstawne oskarżenia nie mają miejsca w naszym sporcie. Nikt nie może kwestionować uczciwości sędziów Mistrzostw Świata FIFA. Kiedy tak się dzieje, może to wywołać reakcje prowadzące do gróźb wobec nich i ich rodzin. To nie jest w porządku. Podobnie, nikt nie może twierdzić, że sędziowanie FIFA może być pod czyimś wpływem, nawet prezesa FIFA Gianniego Infantino.
Włoski ekspert szczegółowo odniósł się do kontrowersyjnych sytuacji. Gol Egiptu został słusznie anulowany, ponieważ wcześniej Marwan Attia sfaulował Lisandro Martineza. Collina nie dopatrzył się też przewinienia przy starciu Salaha z Alvarezem.
Nadepnięcie na stopę przeciwnika jest faulem, natomiast obrońca, który pierwszy dotyka piłki, a następnie naturalnie dotyka stopy rywala, nie popełnia faulu. Przykładem tego jest sytuacja pod koniec tego samego meczu. Sędzia i VAR uznali to za normalne dotknięcie piłki między egipskim numerem 10 Mohamedem Salahem a argentyńskim numerem 10 Julianem Alvarezem.
Argentyna awansowała do ćwierćfinału, gdzie zmierzy się ze Szwajcarią. Decyzje arbitra pozostają jednak tematem gorących dyskusji wśród kibiców na całym świecie.
🎙️ Pierluigi Collina has explained why Egypt’s goal against Argentina was disallowed after a VAR review.
— ꜱʜᴇɢꜱ (@hustle_hard10) July 9, 2026
“After every goal, the VAR checks the entire attacking possession phase. If a violation is found in the build-up and it affected the goal, the referee is advised to review it… pic.twitter.com/5lyGYmUg1F
Źródło: sportowefakty.pl / X