Iwona Pavlović długo zarabiała zupełnie inaczej. Jurorka wspomina, czyje domy sprzątała

3 listopada 2026
Przez: : Adrianna Kowalczyk

Iwona Pavlović od 2005 roku ocenia uczestników Tańca z Gwiazdami, ale na lekcje tańca musiała kiedyś zarobić sama. W rozmowie z kanałem Hot Plota wróciła do czasów, gdy brała się za różne prace. Pieliła ogródki i malowała pokoje. Przy jednym zajęciu została najdłużej.

Iwona Pavlović nie kryje wdzięczności wobec ekipy programu

Jurorka jest związana z programem od jego pierwszej edycji. Widzowie znają ją jako najbardziej wymagającą ekspertkę przy stole. Tym bardziej cieszą uczestników jej komplementy i wysokie noty. Sama też docenia swoją pozycję.

O atmosferze w programie opowiedziała na kanale Hot Plota, na co powołuje się portal Pomponik. Nie mówiła tylko o osobach widocznych na ekranie. Wspomniała też o panach za kamerami, którzy przynoszą rekwizyty.

“Ja odczuwam od nich serdeczność. Fakt, że ja również jestem do nich bardzo serdeczna, ponieważ jestem dziewczyną, która bardzo ciężko pracowała w swoim życiu, więc wiem, co to znaczy ciężka praca. Na pewno teraz już troszkę bardziej odcinam kupony”

– zdradziła Iwona Pavlović.

Ciężka praca nie była tu ogólnikiem. Jurorka podała konkrety.

Prace Iwony Pavlović zaczynały się daleko od parkietu

Zanim osiągnęła sukces, nie zarabiała na swojej największej pasji. Utrzymywała się z pracy fizycznej, a pieniądze szły między innymi na lekcje tańca. Sama porównała się do Kopciuszka.

“pieliłam ogródki, nie znając się na roślinach, malowałam pokoje, nie obrazy – pokoje”

– podkreśliła.

Na tym się nie skończyło. Przyjmowała zlecenia na prasowanie cudzych rzeczy, była też pokojówką w hotelu. Najlepiej płaciło jednak coś innego.

“Sprzątałam też domy i to chyba najdłużej robiłam, też dlatego, że to była najlepiej płatna praca. Sprzątałam najpierw domy takiej średniej klasy, a później dostałam się do pracy w domach arystokracji angielskiej”

– wspominała jurorka.

Jurorka dawała lekcje tańca po 13-14 godzin dziennie

Łatwiej nie było także później, gdy zaczęła pracować w wymarzonym zawodzie i uczyć innych. Razem z ówczesnym partnerem jeździła po całej Polsce jako trener-koordynator. Lekcji było tak dużo, że jej dzień pracy trwał 13-14 godzin.

“Ja kończyłam dzień, padałam, zasypiałam i wstawałam rano. To było bardzo ciężkie, aczkolwiek bardzo inspirujące robienie choreografii. To był taki czynny okres tańca sportowego, tego na najwyższym poziomie”

– tłumaczyła.

Iwona Pavlović na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych mieszkała w Londynie z Arkadiuszem Pavloviciem, swoim partnerem na parkiecie i w życiu. Doskonalili tam technikę pod okiem trenerów. Na treningi i utrzymanie zarabiała też jako barmanka i krawcowa.

W rozmowie z dziennikiem Fakt przyznała, że to właśnie zmęczenie zdobywaniem pieniędzy na naukę przesądziło o końcu startów. Karierę turniejową zakończyła w 1994 roku, mając na koncie tytuły mistrzyni Polski. W 2001 roku w Olsztynie powstała Szkoła Mistrzów Tańca Pavlović.

Dziś to ona wystawia noty. I nie owija w bawełnę. W odcinku z 25 października wytknęła Piotrowi Gumulcowi braki techniczne w paso doble. Internauci szybko podchwycili jej słowa.

źródło zdjęć: Akpa

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej