Helena Englert i Mandaryna zajęły dwa pierwsze miejsca w punktacji dziewiątego odcinka “Tańca z Gwiazdami”. W niedzielę 1 listopada aktorka zebrała 78 punktów, a piosenkarka 76. Każda z nich dostała komplet punktów, choć za zupełnie inny taniec. O układzie sił zdecyduje kolejny występ.
Englert i Roman Osadchiy zaczęli wieczór od walca wiedeńskiego do utworu Ireny Santor, która była gościem specjalnym odcinka. Jurorzy przyznali im 40 punktów, a w drugiej rundzie za taniec góralski do “Bystrej wody” dali 38. Łącznie dało to 78 oczek i pierwsze miejsce.
“To był majstersztyk, jeżeli chodzi o pracę stóp, przejście z nogi na nogę. To było prawidłowo zrobione.”
– zachwycał się Rafał Maserak.
Walc miał dla aktorki bardzo osobisty wymiar. Przed występem mówiła o mamie, Beacie Ścibakównej, która siedziała tego wieczoru na widowni.
“Ja już się przyzwyczaiłam, że w moim kontekście zawsze mówi się o tacie, ale boli mnie to, że pomija się moją mamę, bo ona oddała wszystko.”
– przyznała Englert.
Swój taniec zadedykowała zmarłej babci Irenie, imienniczce gwiazdy wieczoru, a Ścibakówna nie kryła łez.
Na parkiecie nie wszystko poszło jednak zgodnie z planem. Jak donosi portal Pomponik, podczas walca z wianka odpadł kwiatek, a welon spadł i plątał się parze pod nogami. W rozmowie z Hot Plotą aktorka przyznała, że było spięcie i stres. Komplet był ich pierwszym w tej edycji, a mimo to oboje czuli niedosyt. “Kurczę, mogliśmy lepiej” – mówiła.
Marta “Mandaryna” Wiśniewska tańczy w programie z Krystianem Rzymkiewiczem. Tym razem para zaczęła od mazurka, który piosenkarce kojarzył się dotąd głównie z Chopinem i świętami. Jurorzy nie mieli wątpliwości. Każdy z nich dał po 10 punktów, więc na koncie duetu pojawiło się 40 oczek.
“Stworzyliście taki spójny obraz, tak ci pięknie stópki pracowały. Trzymałaś to do końca, byliście razem w parze. Jestem zachwycony, to było takie lekkie.”
– podsumował Tomasz Wygoda.
Jolanta Kwaśniewska, która gościnnie zasiadła w jury, zauważyła, że mazurek jest daleki od zwykłego emploi Mandaryny. Tym większy był jej zachwyt. Maserak chwalił z kolei parę za wyjście ze strefy komfortu.
W drugiej rundzie przyszedł walc wiedeński do piosenki “Na prawo most, na lewo most”. Przed tym występem Mandaryna mówiła o swoich dzieciach, które wspierają ją we wszystkim, co robi. Kwaśniewska stwierdziła, że duet wygląda, jakby urodził się na parkiecie, i dała 10 punktów. Wygoda i Maserak przyznali po 9, a Iwona Pavlović 8. Dało to 36 punktów i wynik 76. Zabrakło dwóch oczek.
Tuż za nimi uplasował się Dominik Rupiński, który w parze z Estelle François zgromadził 75 punktów. Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz mieli ich 74. Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta skończyli z wynikiem 68, a Piotr “Guma” Gumulec i Julia Suryś z wynikiem 61.
Odpaść nie musiał nikt, a stało się tak po propozycji Jolanty Kwaśniewskiej. Wszystkie sześć par dostało kolejną szansę, a głosy widzów przeniesiono do następnego odcinka.
Przypomnijmy, że Helena Englert urodziła się 14 czerwca 2000 roku w Warszawie. Jest córką Jana Englerta i Beaty Ścibakówny, a rozpoznawalność przyniosły jej między innymi role w “Barwach szczęścia” i “#BringBackAlice”. Mandaryna urodziła się 12 marca 1978 roku w Łodzi i tańcem zajmuje się od dziecka. W 1996 roku zdobyła mistrzostwo Polski solistów w tańcu hip-hop, a później pracowała z zespołem Ich Troje jako tancerka i choreografka.
Stawką są Kryształowa Kula i 200 tysięcy złotych. Do ćwierćfinału obie uczestniczki przystąpią z dwoma najwyższymi wynikami poprzedniego odcinka. Różnica jest niewielka.
źródło zdjęć: Akpa