Naukowcy zbadali grupy krwi pod kątem zawału i udaru

5 listopada 2026
Przez: : Klaudia Górska

Zawał a grupa krwi to związek, który naukowcy opisali w dużych analizach. Osoby z zerem mają nieco mniejsze ryzyko zdarzeń wieńcowych, a podobny trop dotyczy wczesnego udaru. Po przeliczeniu na konkretne liczby różnica okazuje się jednak mała. Badania stulatków dokładają kolejne zastrzeżenie.

Grupa krwi wiąże się z ryzykiem zawału, ale różnica jest niewielka

Punktem wyjścia jest praca z 2017 roku. Zespół Tessy Kole z University Medical Centre Groningen przedstawił ją na kongresie Heart Failure w Paryżu. Metaanaliza objęła ponad 1,36 mln osób z 11 kohort.

Wynik brzmiał efektownie. Osoby z grupami A, B i AB miały o około 9 procent wyższe szanse na zdarzenia wieńcowe, w tym zawał, niż osoby z zerem. Liczby bezwzględne studzą emocje.

Zdarzenia wieńcowe dotknęły 1,5 procent badanych z pierwszej grupy i 1,4 procent z drugiej. To mniej więcej 15 osób na tysiąc wobec 14. W zgonach wieńcowych badacze nie wykazali istotnej różnicy.

Skąd w ogóle ta zależność? Zespół z Groningen wskazywał na czynnik von Willebranda, czyli białko biorące udział w krzepnięciu. Osoby z grupą 0 mają go zwykle mniej. Badacze wymieniali też wyższy cholesterol u osób z grupą A oraz wyższy poziom galektyny-3, powiązanej ze stanem zapalnym. To wciąż hipotezy.

Przed sześćdziesiątką różnice w ryzyku udaru są wyraźniejsze

Zawał to nie jedyny trop. W 2022 roku czasopismo Neurology opisało analizę 48 badań genetycznych. Współautorem pracy był Steven Kittner z University of Maryland. Badacze porównali około 17 tysięcy pacjentów po wczesnym udarze niedokrwiennym z blisko 600 tysiącami osób bez udaru, wszystkich w wieku od 18 do 59 lat.

Nosiciele wariantu O1 mieli o 12 procent niższe ryzyko wczesnego udaru, a u nosicieli wariantu A1 było ono wyższe o 16 procent. Po sześćdziesiątce ten związek wyraźnie słabł.

Dobrze widać to w danych osób pochodzenia europejskiego. Grupę 0 miało 35 procent chorych z wczesnym udarem, 39 procent z późnym i 41 procent osób bez udaru. Grupa A rozkładała się odwrotnie, odpowiednio 48, 45 i 44 procent.

Autorzy nie bili jednak na alarm. Podkreślali, że dodatkowe ryzyko jest niewielkie i nie widzieli powodu do dodatkowych badań przesiewowych. Kittner przyznał, że przyczyna tej zależności pozostaje nieznana. Współautor pracy Braxton Mitchell wiązał ją ze skłonnością do zakrzepów.

Badania stulatków nie potwierdzają przewagi osób z zerem

Najbardziej rozczarowuje wątek długowieczności. W 2020 roku pismo Aging Medicine opisało porównanie 2201 stulatków z Chin z 2330 osobami w średnim wieku. Grupa 0 występowała u 33,8 procent stulatków i 31,6 procent osób z grupy kontrolnej. Taka różnica nie była istotna statystycznie.

Autorzy uznali, że warianty genu ABO i grupy krwi nie mają związku z długowiecznością. Starsza praca z Tokio wskazała jednak inny kierunek.

W 2004 roku japońscy badacze przyjrzeli się 269 stulatkom i ponad 7 tysiącom osób z tego samego regionu. Częściej występowała tam grupa B. Miało ją 29,4 procent stulatków i 21,9 procent osób z grupy kontrolnej. Zero wcale nie wypadło lepiej, bo jego udział wyniósł 28,3 procent wobec 30,1 procent. Mechanizm wymaga dalszych badań.

Przypomnijmy, że na długość życia wpływa znacznie więcej czynników. Jak podaje Onet, kluczowe znaczenie mają dieta, aktywność fizyczna, niepalenie papierosów i kontrola ciśnienia. Liczą się również sen, dbałość o zdrowie psychiczne, dostęp do opieki zdrowotnej i predyspozycje genetyczne.

Tessa Kole przekonywała, że w przyszłości grupę krwi można by uwzględniać w ocenie ryzyka obok cholesterolu, wieku, płci i ciśnienia. Na razie to tylko plan. Potrzebne są kolejne badania.

źródło zdjęć: Canva

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej