Wynik od 120/70 mm Hg to dla polskich kardiologów już ciśnienie podwyższone, a nadciśnienie zaczyna się od 140/90 mm Hg. Ta granica obowiązuje jednak tylko w gabinecie lekarskim. Pomiar ciśnienia tętniczego w domu ocenia się inaczej. Liczy się też sposób wykonania.
Klasyfikacja Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego i Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego ma trzy poziomy. Wynik poniżej 120/70 mm Hg uchodzi za optymalny. Zakres 120-139/70-89 mm Hg to ciśnienie podwyższone. Od 140/90 mm Hg mowa już o nadciśnieniu.
Do tej ostatniej grupy trafia się nawet wtedy, gdy przekroczona jest tylko jedna z dwóch liczb. Wystarczy górna od 140 mm Hg albo dolna od 90 mm Hg. Jeden pomiar niczego nie przesądza. Rozpoznanie wymaga podwyższonych wyników podczas dwóch różnych wizyt.
Kategoria ciśnienia podwyższonego pojawiła się w wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego przedstawionych 30 sierpnia 2024 roku. Wcześniej taki przedział uznawano za wariant normy. Teraz to sygnał ostrzegawczy.
Amerykańskie towarzystwa AHA i ACC stosują inną skalę. Ciśnienie podwyższone to tam 120-129 mm Hg przy dolnej wartości poniżej 80 mm Hg. Nadciśnienie I stopnia zaczyna się od 130-139/80-89 mm Hg, a II stopnia od 140/90 mm Hg. Różnica jest spora. Wynik 132/82 mm Hg w USA oznacza nadciśnienie I stopnia, a w Polsce wciąż ciśnienie podwyższone.
Granica nie rośnie automatycznie razem z wiekiem. Celem leczenia jest zwykle wartość poniżej 130/80 mm Hg, ale nie niższa niż 120/70 mm Hg. Lekarz może przyjąć łagodniejszy cel, czyli poniżej 140/90 mm Hg, u pacjenta w wieku od 80 lat albo z zespołem kruchości. U dzieci normy zależą od wzrostu i płci.
Próg 140/90 mm Hg dotyczy wyłącznie gabinetu lekarskiego. W domu nadciśnienie zaczyna się od 135/85 mm Hg. W całodobowym monitorowaniu jest to 130/80 mm Hg.
Znaczenie ma także przygotowanie. Pomiar wykonuje się w pozycji siedzącej, po co najmniej pięciu minutach odpoczynku. Na pół godziny wcześniej trzeba odstawić kawę i papierosy oraz zrezygnować z ćwiczeń. Ręka powinna być podparta, a przedramię ustawione na wysokości serca.
Jeden odczyt to za mało. Wynikiem jest średnia z dwóch pomiarów wykonanych w odstępie około minuty. Żeby rozwiać wątpliwości, ciśnienie tętnicze mierzy się rano i wieczorem przez co najmniej siedem dni. Zasady oparte na wytycznych ESC/PTK z 2018 roku każą robić to przed przyjęciem leków, a rano przed śniadaniem. Na koniec wylicza się średnią ze wszystkich pomiarów.
Aparat powinien być zwalidowany do pomiaru domowego, a mankiet dobrany do obwodu ramienia.
Nadciśnienie nazywane jest “cichym zabójcą”. Z danych NFZ z lat 2018-2022 wynika, że choruje na nie prawie 11 mln Polaków. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że w 2024 roku na świecie było to około 1,4 mld dorosłych w wieku 30-79 lat. Aż 600 mln z nich nie wiedziało o swojej chorobie.
Na początku objawów może nie być wcale. Przy wzroście ciśnienia mogą pojawić się bóle lub zawroty głowy, duszności, kołatanie serca, bezsenność czy zaburzenia widzenia. Według WHO jedynym sposobem, by poznać swój stan, jest sprawdzenie ciśnienia.
Duży wpływ ma też codzienność.
“Stres, brak aktywności fizycznej i dieta bogata w sól, cukier i tłuszcz mogą również przyczyniać się do podwyższonego poziomu ciśnienia krwi”
– wyjaśniają kardiolodzy cytowani przez Nowości Dziennik Toruński.
Gdy pacjent ma ciśnienie podwyższone i nie ma innych czynników ryzyka chorób serca, zaczyna się od zmiany stylu życia. Efekty ocenia się po 6-12 miesiącach. Domowe sposoby nie zastąpią jednak leków, jeśli lekarz je przepisał, a mogą co najwyżej wesprzeć leczenie.
źródło zdjęć: Canva