Pożegnanie Piotra Rusina poruszyło ekipę “Koła fortuny”. Wieloletni operator Telewizji Polskiej zmarł 29 października w wieku 59 lat, a 5 listopada odbył się jego pogrzeb w Warszawie. Tego samego dnia koledzy z teleturnieju opublikowali wzruszające nagranie. W studiu zgasły światła.
Nagranie pojawiło się w czwartek 5 listopada na oficjalnych profilach teleturnieju. Studio, w którym na co dzień kręci się koło, padają hasła i rozbrzmiewają radosne okrzyki uczestników, tym razem pogrążyło się w zupełnej ciemności, a na ekranie wyświetlono czarno-białe zdjęcie Piotra Rusina. Gest był symboliczny.
Do nagrania dołączono długi wpis, w którym współpracownicy przyznali, że wiadomość o śmierci kolegi przyszła do nich zupełnie niespodziewanie.
“Czasem przychodzą wiadomości, które zmieniają wszystko w jednej chwili. Ta przyszła niespodziewanie.”
– napisali współpracownicy operatora w mediach społecznościowych.
Opisali też pierwsze chwile po otrzymaniu tej informacji, które były dla nich pełne niedowierzania. Najpierw był szok, potem smutek i długa cisza.
W dalszej części wpisu ekipa podkreśliła, że Piotr Rusin był dla niej przede wszystkim przyjacielem, a nie tylko kolejnym członkiem telewizyjnej produkcji. Te słowa poruszyły fanów.
“Odszedłeś, ale nigdzie nie zniknąłeś. Pozostajesz tu z nami we wspomnieniach, których nie oddamy za nic.”
– czytamy w pożegnaniu opublikowanym na profilach teleturnieju.
Autorzy podziękowali mu za każdą chwilę, każdy śmiech i za przyjaźń, którą im ofiarował. Nie zabrakło też słów o tym, jak go zapamiętają.
“Byłeś wyjątkowy i dokładnie takim Cię zapamiętamy. To był zaszczyt i dar.”
Na koniec pożegnania zwrócili się do niego czule, używając zdrobnienia Rusinek. Zamiast “żegnaj” wybrali słowa “do zobaczenia”.
Piotr Rusin zmarł 29 października 2026 roku. Miał 59 lat. Przyczyny śmierci operatora nie podano do publicznej wiadomości ani w komunikacie stacji, ani we wpisie ekipy teleturnieju.
Pogrzeb odbył się 5 listopada w Warszawie, a operator spoczął na cmentarzu w Pyrach przy ulicy Farbiarskiej.
Jak podaje portal o2.pl, pochowano go w rodzinnym grobowcu, a na płycie ustawiono jego zdjęcie. Wieńce złożyli bliscy, przyjaciele i pracownicy TVP. Według tego samego portalu pożegnała go też Anna Mentlewicz z Telewizji Polskiej. W swoim wpisie przyznała, że wszystko miało być inaczej.
O śmierci operatora 3 listopada poinformowała redakcja TVP Sport. Stacja przypomniała, że Rusin związał się z Telewizją Polską w 1987 roku. Przez niemal czterdzieści lat był obecny przy najważniejszych wydarzeniach i produkcjach.
Jego kamera towarzyszyła Krajowemu Festiwalowi Polskiej Piosenki w Opolu i występom uczestników “The Voice of Poland”. Pracował też przy relacjach z letnich igrzysk olimpijskich. Widzowie rzadko znali jego nazwisko, choć efekty jego pracy przez lata oglądała cała Polska.
“Koło fortuny” zadebiutowało na antenie TVP2 w 1992 roku. Dziś teleturniej prowadzą Błażej Stencel i Agnieszka Dziekan. Ekipa wróci do pracy. Za kulisami zabraknie teraz jednego z ludzi, którzy przez lata tworzyli program.
źródło zdjęć: Canva