Anna Lewandowska pokazała, jak wygląda przeprowadzka do nowego mieszkania w Chicago. Trenerka sama pchała ciężką szafkę po parkiecie, a w sklepie zrobiła trening z pełnym wózkiem. Na koniec odsłoniła kawałek salonu. Fani dostali więcej, niż się spodziewali.
Jak donosi portal Pudelek, na Instagramie żony Roberta Lewandowskiego pojawiła się seria relacji z urządzania amerykańskiego lokum. Rodzina mieszka za oceanem od transferu napastnika do Chicago Fire. Teraz wreszcie wije własne gniazdko.
Na jednym z nagrań trenerka w sportowych szortach i skarpetkach przesuwa ciężką szafkę pod ścianę. Robi to z impetem. Wokół wciąż stoją rzeczy do rozpakowania.
Największą uwagę przyciągnęła jednak wizyta w popularnej amerykańskiej sieciówce. Lewandowska krążyła między działami z dekoracjami i rzeczami dla dzieci. Do wózka trafiły kosze, tekstylia i organizery do domu, czyli wszystko, czego potrzeba przy urządzaniu nowego lokum.
W pewnym momencie plan dnia się posypał. Trenerka nie odpuściła ćwiczeń. W jeansach i sneakersach zaczęła robić głębokie wykroki na środku sklepu, pchając przed sobą załadowany po brzegi wózek.
Nie mogłam dokończyć treningu, bo mój mąż wraca do domu wcześniej niż planował i musimy skończyć przeprowadzkę, więc…
– podpisała nagranie.
Robert Lewandowski rzeczywiście wcześniej zakończył zgrupowanie reprezentacji. W sobotę 3 października opuścił kadrę Jana Urbana w Warszawie. Dzień wcześniej strzelił trzy gole Rumunii, ale żółta kartka wykluczyła go z meczu w Zenicy. Wrócił więc do Stanów.
Na kolejnych kadrach Lewandowska odsłoniła spory fragment salonu. Pokój dzienny jest przestronny i jasny, a na podłodze leżą jasne, dębowe deski, po których wcześniej sunęła szafka.
Wzrok przyciąga miękka, kremowa sofa o obłej linii. Na ścianach zawisły wielkoformatowe obrazy, które od razu nadają pomieszczeniu charakteru. Całość wygląda spokojnie i elegancko.
To nie pierwszy rzut oka na nowe wnętrza. 29 września trenerka pokazała w relacji fragment kuchni. Widać było ciemną podłogę, zabudowę z ciemnego drewna i kamienne blaty. Najbardziej imponowały panoramiczne okna z widokiem na rozświetlone wieżowce.
Przypomnijmy, że Chicago Fire ogłosiło transfer Roberta Lewandowskiego 29 czerwca 2026 roku. Dla rodziny oznaczało to pożegnanie z willą w Hiszpanii. Anna nie ukrywała wtedy, że boi się tej zmiany.
Początki nie były łatwe. Latem Lewandowscy mieszkali w hotelu, bo nie mogli znaleźć domu. Gdy pojawiły się doniesienia o jej niezadowoleniu, trenerka sama ucięła plotki o życiu w Chicago.
Pod koniec września Anna wróciła z córkami Klarą i Laurą do Stanów. Dziewczynki miały iść tam do szkoły, a teraz cała rodzina w pośpiechu kończy urządzanie nowego mieszkania w Chicago. Jak widać, trening wciąż jest na pierwszym miejscu.
Źródło zdjęć: Akpa