Arnaud Denis nie żyje. Francuski aktor i reżyser teatralny zmarł we wtorek 22 września 2026 roku w belgijskim Namur, gdzie poddał się eutanazji. Miał 43 lata, a od 2023 roku zmagał się z bólem po zwykłej operacji przepukliny. O jego śmierci poinformował adwokat artysty.
Informację przekazała agencja AFP, powołując się na pełnomocnika aktora. Mecenas Philippe Courtois potwierdził, że procedura odbyła się w Belgii zgodnie z tamtejszym prawem. Artysta przygotowywał się do niej od stycznia 2026 roku i nie krył tego przed opinią publiczną. Mówił o tym otwarcie.
Belgia dopuszcza eutanazję w ściśle określonych przypadkach, a wniosek musi ocenić zespół lekarzy. Francuz przeszedł całą procedurę do końca.
Decyzja Arnauda Denisa została podjęta w porozumieniu z trzema lekarzami z Namur
– przekazał adwokat w rozmowie z AFP.
Pełnomocnik dodał, że stan zdrowia jego klienta pogarszał się z miesiąca na miesiąc.
Jego ciało już go nie dźwigało. Stracił nad nim kontrolę. Śmierć Arnauda Denisa jest konsekwencją silnych bóli, których doświadczał od wielu miesięcy
– wyjaśnił mecenas Courtois.
W lipcu 2023 roku w paryskiej klinice wszczepiono mu polipropylenową siatkę z powodu prawostronnej przepukliny pachwinowej. Zabieg miał być rutynowy, a przyniósł serię powikłań. W 2024 roku aktor poleciał do Stanów Zjednoczonych, żeby usunąć implant, bo francuscy chirurdzy nie są szkoleni w usuwaniu takich implantów. Ulgi to nie przyniosło.
Później zdiagnozowano u niego ciężkie mialgiczne zapalenie mózgu i rdzenia oraz zespół ASIA, czyli rzadką reakcję organizmu na materiał implantu. Od marca 2026 roku artysta pozostawał pod opieką paliatywną w belgijskim szpitalu.
Nie mogę już wychodzić z domu, nie mam życia towarzyskiego, w ogóle nie mam życia. Nie mam niczego, co dawałoby mężczyźnie poczucie godności. I jest coraz gorzej i gorzej. Żyję jak pacjent w ostatnim stadium raka. Lekarze nie mają mi już nic do zaoferowania
– wyznał na początku 2026 roku w rozmowie z dziennikiem “Dauphiné Libéré”.
W innym wywiadzie tłumaczył, czego boi się najbardziej.
Nie chcę leżeć w szpitalu podłączony do dziesiątek rurek
– przyznał.
5 stycznia 2026 roku aktor złożył zawiadomienie w wydziale zdrowia publicznego paryskiej prokuratury o nieumyślne spowodowanie uszkodzenia ciała. 31 sierpnia 2026 roku sprawę umorzono, bo śledczy nie znaleźli wystarczających podstaw do stwierdzenia przestępstwa. Jego adwokat mówił wtedy o cichym skandalu zdrowotnym, na który narażone są tysiące pacjentów z implantami. Artysta zdążył jeszcze zebrać relacje innych poszkodowanych.
Przypomnijmy, że w marcu 2026 roku opisywaliśmy jego decyzję o wyjeździe do Belgii. Mówił wtedy o procedurze, która dopiero się zaczyna.
Arnaud Denis urodził się 31 maja 1983 roku w Paryżu. Na scenę wszedł jako piętnastolatek, a w 2003 roku założył własny zespół teatralny. Miał wtedy 20 lat. W 2009 roku dostał Prix du Brigadier za “Uczone białogłowy”, trzy razy był też nominowany do nagrody Moliera. Widzowie kojarzyli go z filmu “Yves Saint Laurent” i serialu “Candice Renoir”.
Ostatnią wielką rolą aktora był wicehrabia de Valmont we własnej adaptacji powieści “Niebezpieczne związki”. Spektakl zagrano najpierw w Lyonie, a potem w Paryżu. W 2025 roku inscenizacja przyniosła mu nagrodę francuskich krytyków teatralnych. O tę rolę starał się już w 2012 roku, na castingu do innej inscenizacji.