Córeczka Kasi Tusk w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Przeszła koronawirusa!

3 stycznia 2022
Przez: : M.S.

Kasia Tusk przebywa z córeczką w szpitalu, a w ostatnim wpisie wyjaśniła, co było przyczyną problemów zdrowotnych pociechy. Jak się okazuje stan dziewczynki był bardzo poważny!

Kasia Tusk z córeczką w szpitalu

Cztery miesiące temu Kasia Tusk po raz drugi została mamą. Na świat przyszła córeczka blogerki, jednak do tej pory jej imię nie zostało ujawnione. Dzień przed Nowym Rokiem, Tusk poinformowała swoich obserwatorów, że wraz ze swoją młodszą pociechą przebywa w szpitalu i spędzą tam sylwestra. Dodała również, że przeżyła chwile grozy związane z problemami zdrowotnymi dziecka, jednak nie ujawniła wówczas, co było powodem wizyty w szpitalu.

Córka Tusk miała koronawirusa

Tusk zamieściła obszerny post, w którym dokładnie opisała, w jakim stanie jej córeczka trafiła do placówki medycznej. Jak się okazuje, stan maleństwa był bardzo poważny i blogerka trafiła z nią do szpitala w ostatniej chwili!

“Trafiłyśmy tutaj podobno w ostatniej chwili, chociaż jeszcze dzień wcześniej uspokajano mnie, że nic nie daje powodów do zmartwienia i po niedawnym zachorowaniu moich dzieci na koronawirusa mogę już odetchnąć spokojnie. Intuicja mamy to jednak najczulsze i najrzetelniejsze badanie diagnostyczne 😉 Kwestia kilkunastu, a może nawet kilku godzin nim doszłoby do sepsy, bo parametry stanu zapalnego były już bardzo niepokojące i pogarszały się dosłownie z chwili na chwilę.”

Czteromiesięczna dziewczynka przeszła szereg badań, by wykluczyć najgorsze choroby. Tusk nie ma wątpliwości, że stan jej maleństwa to powikłanie po niedawnym przejściu koronawirusa:

“Z małego i słabnącego ciałka trzeba było pobrać płyn mózgowo-rdzeniowy aby wykluczyć zapalenie opon (w trybie pilnym więc o żadnym znieczuleniu nie było mowy) i zrobić całą serię mniej i bardziej inwazyjnych badań, na widok których chyba każdej mamie robi się słabo. Nikt nie ma wątpliwości, że organizm mojej malutkiej córeczki został osłabiony przez koronawirusa, którego przechodziła chwilę wcześniej i to dlatego infekcja bakteryjna, do ktorej pewnie w ogóle by nie doszło, gdyby nie covid, rozwinęła się w tak galopującym tempie nie dając przy tym prawie żadnych objawów. Niestety poważne infekcje wirusowe często torują drogę bakteriom…”

Kasia Tusk jest w szpitalu z córką
Kasia Tusk w szpitalu z córką

 Przy okazji blogerka podjęła temat szczepień dzieci i zapewniła, że gdy tylko będzie mogła zaszczpić swoje dzieci zrobi to bez wahania:

“Ja nie mogłam zaszczepić dzieci, bo są jeszcze za małe (4 miesiące i niecałe 3 latka) ale nie chcę nawet myśleć co czują mamy kilkulatków leżących w szpitalu z tych samych powodów, które nie zdecydowały się na ich szczepienie (lub po prostu nie zdążyły jeszcze tego zrobić) i przeżywają teraz podobne do moich emocje. Jestem z nimi całym sercem.
Wiem, że do niektórych z nas bardziej przemawiają osobiste historie ludzi, których znamy, a nie opinie ekspertów zza szklanego ekranu. Obiecałam więc sobie, że jeśli tylko moja córeczka względnie lepiej się poczuje, to napiszę tu parę słów o tym, aby może chociaż jedną z Was zachęcić do zaszczepienia swojej pociechy i uniknięcia tym samym groźnych powikłań. Ja wiele bym dała, aby móc oszczędzić mojej córeczce bólu, długotrwałej antybiotykoterapii i pobytu w szpitalu. Jak każda mama.”

Trzymamy kciuki za zdrowie córeczki Kasi! Niech szybko wraca do domu!

Źródło: Instagram Kasi Tusk

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz