Danuta z Kuchennych rewolucji zapowiadała awanturę i słowa dotrzymała. Po czwartkowej emisji odcinka z Chorzowa w sieci zrobiło się gorąco. Jedni nie zostawili na Ślązaczce suchej nitki, inni stanęli za nią murem. Magda Gessler zareagowała jeszcze na planie.
Trzeci odcinek nowego sezonu TVN pokazał w czwartek 17 września o 21.30. Ekipa zajrzała do Chorzowa, do bistro “Frelka i Hanys” w dzielnicy Cwajka. O pomoc poprosił 21-letni Nicolas. Przed kamerami przyznał, że jego biznes ma 315 tysięcy złotych długu.
W kuchni rządziła jego mama. Ślązaczka od początku patrzyła na wizytę restauratorki z ogromnym dystansem i wcale tego nie ukrywała. Powiedziała wprost, że Magda Gessler “nie jest dla niej żadnym autorytetem”. Zapowiadała nawet, że skrytykowany żurek wyląduje gwieździe na głowie.
Na planie iskrzyło od pierwszych godzin. Padały wulgaryzmy, dochodziło do ostrych wymian zdań, a właścicielka kuchni broniła swoich śląskich receptur tak zaciekle, jakby w grę wchodził honor całej rodziny. Nie ustąpiła o krok.
“Nie jestem psem na smyczy! Nie pozwolę, żeby ktokolwiek więcej ustawiał mnie po kątach”
– grzmiała chorzowianka.
W pewnym momencie restauratorka przerwała ten ton i zwróciła kucharce uwagę, że musi “trochę przyhamować”. Przypomniała jej, po co w ogóle przyjechała do Chorzowa.
“Przyjechałam po to, żeby było ci dobrze, żebyś miała kasę”
– zwróciła się do kobiety.
Prawdziwa burza rozpętała się dopiero po emisji. Część oglądających zarzuciła Danucie wulgarność oraz brak szacunku wobec osoby, która przyjechała wyciągnąć jej syna z długów i postawić podupadające bistro na nogi. W komentarzach nie przebierali w słowach.
“Zachowanie tej baby, te teksty poniżej krytyki”
– pisali internauci.
Sporo uwagi dostał przy tym sam Nicolas, któremu widzowie wystawili znacznie lepszą laurkę i wyliczali jego pokorę, takt oraz szczerą chęć uczenia się zawodu. Kibicowali mu otwarcie.
“Syn mądrzejszy od matki, ma pokorę i więcej taktu”
– dodawali kolejni.
Ślązaczka ma jednak spore grono obrońców, którzy pod wpisami o odcinku ocenili ją zupełnie inaczej. Chwalili głównie jej gotowanie.
“Dobra kobietka i super kucharka”
– czytamy w komentarzach.
Sam finał poszedł zupełnie inaczej, niż zapowiadała kucharka. Restauratorka spróbowała kolejnych śląskich dań z tutejszej karty, chwaliła je jedno po drugim, a samą Danutę nazwała śląskim zjawiskiem. Żurek nie wylądował na niczyjej głowie.
Taki układ rodzinny w programie już był. W lipcu opisywaliśmy uczestnika, który prowadził kawiarnię razem z mamą. Jego lokal zamknął się dwa lata po emisji odcinka.
Nowy sezon Kuchennych rewolucji ruszył 3 września, a TVN pokazuje kolejne odcinki w czwartki o 21.30.
źródło zdjęć: