Doda odpowiedziała Mateuszowi Gesslerowi. Tak rozwiązuje sprawę napiwków w restauracji

3 września 2026
Przez: : Adrianna Kowalczyk

Mateusz Gessler stwierdził, że napiwki powinny być obowiązkiem każdego gościa restauracji. Jego słowa podzieliły internautów, a kolejne gwiazdy dokładają swoje zdanie. Tym razem o tę kwestię zapytano Dodę. Wokalistka przyznała, że gotówki w portfelu prawie nigdy nie ma.

Doda zdradziła, ile zostawia kelnerom napiwku

Piosenkarka rozmawiała z reporterem Plotka. Nie ukrywała, że bywa u niej z tym różnie, bo w portfelu rzadko ma czym zapłacić. Odpowiedź zaczęła od szczerego wyznania.

“Staram się zawsze dawać napiwek, ale nie zawsze mam gotówkę. Właściwie nigdy”

– przyznała wokalistka w rozmowie z Plotkiem.

Brak banknotów nie oznacza jednak, że obsługa zostaje z niczym. Doda prosi wtedy o doliczenie kwoty bezpośrednio do rachunku, zazwyczaj w wysokości od dziesięciu do piętnastu procent. Sama zastrzegła, że nie wie, czy to dużo. Gotówka nie jest jej do tego potrzebna.

Mateusz Gessler chce obowiązkowych napiwków

Dyskusja ruszyła 14 sierpnia 2026 roku, gdy restaurator udzielił wywiadu portalowi Pyszności. Powiedział wprost, że dodatkowa opłata za obsługę nie powinna zależeć od dobrej woli klienta. Uzasadniał to realiami pracy w gastronomii, którą zna od strony kuchni i sali.

“Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla każdego gościa, który jest w restauracji”

– stwierdził Mateusz Gessler.

Reakcja sieci była natychmiastowa, a trytyka wyraźnie przeważała.

Małgorzata Tomaszewska nie zgadza się z restauratorem

Głos zabrały kolejne osoby publiczne, wśród nich Książulo i Małgorzata Tomaszewska. Prezenterka zwróciła uwagę na lokale, które same doliczają do rachunku opłatę za serwis. Jej zdaniem oczekiwanie dodatkowej kwoty w takiej sytuacji jest nierozsądne.

“Czasami napiwki są doliczone, więc wtedy jaką mamy sytuację? Gdy napiwek jest doliczony, to nadal mamy go dawać? To wydaje się być nierozsądne”

– powiedziała dziennikarka w rozmowie z Plotkiem.

Prezenterka podkreśliła przy tym, że dodatek do rachunku jest dla niej formą oceny obsługi, a nie stałą pozycją w cenniku.

“Napiwek jest pewną moją oceną serwisu. Jeżeli on był dobry i napiwek się należy, to klient restauracji decyduje, czy faktycznie go dać

– dodała w rozmowie z Plotkiem.

Przypomnijmy, że spór o gratyfikacje dla kelnerów wraca w Polsce od kilku tygodni i za każdym razem dzieli komentujących.

Źródło zdjęć: AKPA

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej