Helena Englert boso zatańczyła salsę w “Latino Night” i dostała od Iwony Pavlović dziesiątkę. Teraz wyjaśniła, dlaczego zdjęła buty. Jurorka też zabrała głos i stanęła po jej stronie. Na koniec aktorka skierowała do niej krótki apel.
Szósty odcinek 19. edycji “Tańca z Gwiazdami” Polsat wyemitował w niedzielę 11 października. Wieczór upłynął pod hasłem “Latino Night”, a z programem pożegnali się Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko.
Helena Englert i Roman Osadchiy zatańczyli salsę do utworu “La Bomba” Ricky’ego Martina. Aktorka zaczęła występ od wejścia na stół, a potem przez całą choreografię tańczyła boso. Para dostała 38 punktów na 40 możliwych, a o samej salsie i reakcjach widzów pisaliśmy już wcześniej.
Julia Wieniawa nie kryła zachwytu.
“Zawsze dajesz nam inną Helenę. Mamy 50 twarzy Heleny.”
– mówiła jurorka.
Iwona Pavlović też dała dziesiątkę, co internauci odnotowali ze szczególną satysfakcją, bo uważają ją za wymagającą jurorkę. Rafał Maserak i Tomasz Wygoda przyznali parze po dziewięć punktów. Właśnie bose stopy aktorki stały się po emisji jednym z najczęściej komentowanych wątków.
Czarna Mamba jeszcze w studiu chwaliła aktorkę za panowanie nad ciałem.
“Masz taką kontrolę swojego ciała, że możesz tańczyć bez butów i w butach.”
– oceniła na wizji.
Później wróciła do tematu w rozmowie z “Super Expressem”. Jak relacjonuje portal Świat Gwiazd, przekonywała, że wie, komu obuwie przeszkadza, a komu nie.
“Ja naprawdę mam dobre oczy i dobrze sędziuję. Ja dokładnie wiem, komu buty przeszkadzają, a kto może zatańczyć i w butach, i bez.”
– podkreśliła jurorka.
Dodała, że jej zdaniem Helena zatańczyłaby tę salsę w butach dokładnie tak samo. Dziesiątka nie była więc żadnym prezentem.
Aktorka wyjaśniła swój wybór w rozmowie z Eską. Zaznaczyła, że nie chce podważać zdania jurorki, ale każda decyzja na parkiecie musi mieć u niej uzasadnienie.
“To jest może dużo powiedziane, że eksploruję jego historię i absolutnie nie podważam autorytetu Czarnej Mamby, bo Czarna Mamba jest Czarną Mambą nie bez powodu, ale staram się decyzje o tym, jak wyglądam, podejmować w oparciu o merytoryczne podstawy.”
– tłumaczyła Englert.
“W związku z czym, jeżeli tańczę bez butów, to muszę wiedzieć, dlaczego bez tych butów tańczę.”
– dodała.
“Chodziło o kubańskie korzenie salsy, bo na Kubie tańczy się ją na plaży i w barach, a nie w szpilkach.”
Najkrótszy był jednak komentarz do samej oceny. Dziesiątka od Pavlović wyraźnie przypadła aktorce do gustu.
“Bardzo pyszna. Ja bym prosiła o dokładkę.”
– odpowiedziała z uśmiechem.
Przypomnijmy, że w rodzinnym odcinku 4 października Helena zatańczyła z tatą Janem Englertem i Romanem Osadchiyem miks walca i rock and rolla. Za ten występ trio także dostało 38 punktów. Nikt wtedy nie odpadł, a głosy widzów przeszły na “Latino Night”.
Pod nagraniem salsy w sieci posypały się komplementy. “Helena do finału” – pisali internauci. Do kompletu 40 punktów aktorce wciąż brakuje dwóch oczek, a swoją prośbę do jurorki wyraziła bez owijania w bawełnę.

źródło zdjęć: Akpa