Helena Englert wciąż zbiera pochwały za salsę z szóstego odcinka “Tańca z Gwiazdami”, ale sama ma już inne marzenie. W rozmowie z Party.pl aktorka przyznała, że chciałaby wreszcie zatańczyć standard. Przy okazji zdradziła, co miała usłyszeć od Jacka Jeschke. Jej partner szybko zaprotestował.
Szósty odcinek jesiennej edycji Polsat wyemitował w niedzielę 11 października, a cały wieczór należał do tańców latynoamerykańskich. Englert i Roman Osadchiy zatańczyli dynamiczną salsę, którą aktorka rozpoczęła na stole, a jurorzy nagrodzili ich za to 38 punktami. Poszło im świetnie.
Występ wywołał w sieci sporo emocji, bo aktorka tańczyła boso, a internauci od razu podzielili się na dwa obozy. Jedni byli pod wrażeniem. Inni przekonywali, że w specjalnych butach do salsy zatańczyłaby zupełnie inaczej, bo mają podeszwę zapewniającą odpowiedni poślizg.
Po niedzielnym odcinku córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny stanęła przed kamerą Party.pl, a portal opublikował nagranie w środę 14 października wieczorem. Aktorka nie owijała w bawełnę. Wyznała, że najbardziej obawia się tańców, w których trzeba trzymać nienaganną ramę.
Tylko błagam, nie łacinę! Ja bym chciała standard. Ja nie wiem, ja nie umiem w ogóle w ramie stać w tym programie
– przyznała Englert.
Osadchiy nie zamierzał zostawić tego bez komentarza. Trener bez chwili wahania jej przerwał i przypomniał sytuację z sali treningowej, kiedy do pary niespodziewanie zajrzał Jacek Jeschke, jeden z najbardziej utytułowanych tancerzy w historii programu. Według Osadchiya kolega był pod wrażeniem tego, jak aktorka stanęła z nim do ramy.
Umiesz, umiesz. Jak ostatnio Jacek do nas po prostu wpadł, ty z nim stanęłaś do ramy, to Jacek powiedział: ‘Ooo’
– relacjonował Osadchiy.
Helena zapamiętała to zupełnie inaczej. Z jej perspektywy komentarz Jeschke brzmiał całkowicie odmiennie i wcale nie był komplementem, więc od razu sprostowała słowa partnera.
Nie! Powiedział: ‘Nic nie trzymasz, beznadziejnie!’
– stwierdziła aktorka.
Tancerz nie dał się przekonać. Zupełnie się z nią nie zgodził i zaczął się z nią droczyć.
Dobra, wymyśla, wymyśla teraz
– skwitował.
Przypomnijmy, że Jacek Jeschke nie występuje w obecnej edycji programu. Razem z żoną Hanną Żudziewicz, z którą ma na koncie łącznie sześć Kryształowych Kul, zdecydował się na dłuższą przerwę od pracy na planie, a jesienny powrót oboje oficjalnie wykluczyli w podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego.
Englert od początku edycji jest jedną z najczęściej komentowanych uczestniczek, a wysokie noty od jurorów idą u niej w parze z gorącymi dyskusjami w sieci. Z odcinka na odcinek radzi sobie jednak coraz lepiej. Widać to gołym okiem.
Po szóstym odcinku z programem pożegnali się Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko, więc na parkiecie zostało osiem par. Kolejny odcinek Polsat pokaże w niedzielę 18 października. Czy aktorka dostanie wreszcie wymarzony standard?
Źródło zdjęć: Akpa