Polacy ocenili pomysł wejścia Hołowni do rządu. Sondaż nie zostawia złudzeń

19 września 2026
Przez: : Adrianna Kowalczyk

Nowy sondaż SW Research dla Onetu sprawdził, czy Polacy chcieliby zobaczyć Szymona Hołownię w rządzie. Odpowiedź okazała się dla byłego marszałka Sejmu bezlitosna. Przeciwników przybyło w ciągu dwóch tygodni. Najchłodniej patrzy na ten pomysł jedna grupa wiekowa.

Nazwisko Hołowni wraca w politycznych spekulacjach od miesięcy. Raz w kontekście ministerialnego fotela, raz placówki dyplomatycznej. Pracownia SW Research na zlecenie Onetu postanowiła zapytać o to wprost.

Ankietowani odpowiadali na pytanie “Czy chciałbyś, żeby Szymon Hołownia wszedł do rządu”. Wynik nie pozostawia miejsca na interpretacje.

Polacy nie chcą Hołowni w rządzie

Za wejściem polityka do gabinetu opowiedziało się 23,1 procent badanych. Przeciwnego zdania było 56 procent ankietowanych, a kolejne 20,9 procent nie miało w tej sprawie zdania. Większość była wyraźna. Ponad połowa uczestników badania nie widzi więc dla byłego marszałka miejsca w rządzie.

Płeć respondentów prawie nic nie zmieniała. Pomysł poparło 23,5 procent mężczyzn oraz 22,8 procent kobiet. Różnica jest symboliczna.

Sporo zmienia dopiero wiek. Najwięcej zwolenników takiego rozwiązania znalazło się wśród najmłodszych badanych, czyli tych, którzy nie skończyli 25 lat. W tej grupie było ich 29,3 procent.

Wśród osób w wieku od 35 do 49 lat poparcie wyniosło 28,1 procent, a w przedziale od 25 do 34 lat 24,2 procent. Najmniej entuzjazmu widać u najstarszych. Wśród badanych mających 50 lat i więcej pomysł poparło 18,1 procent. Poparcie nie przekroczyło trzydziestu procent w żadnej z tych grup.

Przeciwników Hołowni w rządzie przybyło w dwa tygodnie

To już drugie takie badanie w tym miesiącu. Na początku września ta sama pracownia zadała Polakom identyczne pytanie. Wtedy przeciw było 53,2 procent ankietowanych, za 23,6 procent, a zdania nie miało 23,2 procent.

Porównanie obu sondaży pokazuje, że grono przeciwników urosło o 2,8 punktu procentowego. Zwolenników ubyło nieznacznie. Stopniała za to grupa niezdecydowanych.

Wcześniejsze badanie pracownia zrealizowała w dniach 2 i 3 września metodą losowo-kwotową na próbie 800 pełnoletnich użytkowników panelu internetowego, a jego wyniki opublikowano jeszcze przed zmianą na czele klubu Polski 2050.

Hołownia stanął na czele klubu Polski 2050

Sondaż trafił w moment, w którym polityk znów awansował we własnym ugrupowaniu. W czwartek 17 września posłowie Polski 2050 jednogłośnie wybrali go szefem klubu parlamentarnego. Zastąpił Pawła Śliza, który sam zrezygnował z tej funkcji.

Przypomnijmy, że w ostatnich miesiącach stracił kilka stanowisk naraz. Po wyborach prezydenckich przestał kierować Polską 2050, a w styczniu 2026 roku liderką ugrupowania została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej. W listopadzie 2025 roku zrzekł się fotela marszałka Sejmu na rzecz Włodzimierza Czarzastego i przeszedł na stanowisko wicemarszałka.

We wrześniu 2025 roku ubiegał się też o funkcję wysokiego komisarza ONZ do spraw uchodźców. Tej posady nie dostał.

Sam zainteresowany studzi emocje wokół rządowych planów. W rozmowie z TVN24 zapewniał, że o stanowisko nie zabiega i niczego w tej sprawie nie załatwia. Dodał jednak, że gdyby taki projekt został całościowo uzgodniony, nie odmówiłby.

Jak donosi Onet, w rządzie nie chce go Donald Tusk. Rozmówcy portalu z obozu koalicji wrócili przy okazji do starszej pogłoski. Według niej Hołownia miałby ochotę na placówkę ambasadora Polski w Watykanie. Pogłoska nie jest nowa.

Źródło zdjęć: AKPA

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej