Skolim ogłosił nową akcję na swojej stacji paliw w Czeremsze. Hot dog u Skolima kosztuje teraz złotówkę, ale przekąskę w tej cenie dostanie nie każdy. Wokalista przy okazji wytłumaczył się z tego, ile bierze za litr paliwa.
Różowa stacja w Czeremsze na Podlasiu stoi kilkanaście kilometrów od granicy z Białorusią. Mimo to tankują tam kierowcy z odległych części kraju. Teraz dostają coś więcej.
Akcja objęła każde tankowanie na stacji w Czeremsze, a o szczegółach wokalista opowiedział na nagraniu kręconym prosto ze stacji. Przekąskę za złotówkę dostanie tylko ten, kto wcześniej zatankował samochód. Warunek jest jeden.
Skalę obniżki widać po cenniku stacyjnego bistro z grudnia 2025 roku. Jedzenie z Czeremchy testował wtedy Książulo i za klasycznego hot doga z parówką, sosem amerykańskim oraz prażoną cebulką zapłacił 5 zł. Teraz wychodzi złotówka.
Wokalista odniósł się na tym samym nagraniu do stawek na pylonie, bo te po wakacjach znów wróciły do rozmów kierowców. Powiedział wprost, że taniej niż w hurcie paliwa nie sprzeda.
“Nie jestem w stanie państwu sprzedać paliwa taniej niż zakupuję je hurtowo, ale zawsze macie gwarancję tego, że bez żadnych zdrapek, kuponów, bonów rabatowych u nas jest najtaniej kiedykolwiek przyjedziecie. Wprowadziłem groszowe marże i na nasze paliwa, i na kasy.”
– wyjaśnił Skolim.
Jak podaje branżowy serwis Disco-Polo, we wrześniu benzyna 95 w Czeremsze była o 7 do 20 groszy tańsza od prognozy serwisu e-petrol. Ta zakładała na 14-20 września od 7,86 do 7,99 zł za litr. Diesel B7 schodził poniżej prognozy o 15 do 28 groszy.
Ceny w całym kraju poszły w górę po zakończeniu rządowego programu Ceny Paliwa Niżej, którego ostatnia odsłona obowiązywała od 17 do 31 sierpnia 2026 roku. Kierowcy liczą teraz każdy grosz.
Przypomnijmy, że pierwszy punkt wokalista uruchomił jesienią 2025 roku, a inwestycja kosztowała go ponad 4 mln zł. Kolejna stacja powstaje w Olecku w województwie warmińsko-mazurskim.
Na wizualizacjach pokazanych przez firmę projektującą lokal widać różowe wnętrza, sklep z gadżetami i bistro o nazwie nawiązującej do największego przeboju wokalisty. W Czeremsze taki sklep już działa, a hitem stały się Skolimowe kanistry.
Na transmisji na żywo wokalista przyznał, że kupuje sześć stacji, a ich otwarcie opóźniają formalności prawne. Mówił też, że samo zatankowanie jednej stacji kosztuje milion złotych.
W lipcu, po wygaszeniu obniżek akcyzy i VAT, paliwo w Czeremsze sprzedawano z marżą jednego grosza. Butla z gazem kosztowała wtedy 59 zł. Potem paliwo zdrożało.
Stacje to niejedyne zajęcie Konrada Skolimowskiego. We wrześniu ma w grafiku 38 występów w piętnastu dniach koncertowych. Tempa nie zwalnia.
Źródło zdjęć: AKPA