“Hotel Paradise 4”: Przemek zalał się łzami i wspomniał ukochaną osobę!

7 września 2021
Przez: : M.S.

Przemek to jeden z najbardziej wrażliwych uczestników w Hotelu Paradise 4. Podczas wieczoru zakrapianego alkoholem 25-latek rozkleił się i wyznał coś wstrząsającego. Przemek nie mógł powstrzymać łez…

Co było w poprzednim odcinku Hotelu Paradise 4?

Ostatnie dni w Hotelu Paradise 4 były dość emocjonujące. Podczas pierwszego Rajskiego Rozdania z programem pożegnał się Giovanni. Niestety jego odejście odbyło się w charakterze małego skandalu, gdyż mężczyzna opuszczając hotel ostro pokłócił się z pozostałymi mieszkańcami. Włoch miał za złe Karolinie, ze odrzuciła go podczas Rajskiego Rozdania i nieprzyjemny sposób się do niej odzywał. Zachowanie Giovanniego nie spodobało się Przemkowi, który w ostrych słowach pożegnał Włocha:

 „Ja ciebie szanuję, ale takie zachowanie do kobiety nie przystoi“- zaczął Przemek.
– „Chyba możecie wybaczyć jeden raz na cały ten czas, który byłem tutaj” – odparł Giovanni.
– „Nie no stary, nie powinno się tak robić, mnie matka nauczyła szacunku i przeginasz pałę i już mnie zaczynasz wku*wiać. Chciałem być dla ciebie miły..
.”

Zobacz także: Awantura po Rajskim Rozdaniu w Hotelu Paradise 4

Po wyjściu Govianniego do hotelu zawitała nowa uczestniczka, Wiktoria. Piękna blondynka zwróciła uwagę niektórych mężczyzn, jednak tylko dwóch mogło wybrać się z nią na randkę. 23-latka zdecydowała, że chce lepiej poznać Przemka i Łukasza. Pozostali uczestnicy zauważyli, że nowa uczestniczka wybrała dobrze zbudowanych mężczyzn. Niestety ani Łukasz a tym bardziej Przemek nie byli zbyt zainteresowani Wiktorią.

Przemek nie mógł powstrzymać łez w Hotelu Paradise 4

Po emocjonującym dniu na uczestników czekała dobra zabawa zakrapiana alkoholem. Gdy jedni świetnie się bawili, inni przeprowadzali poważne rozmowy. Podczas jednej z rozmów Przemek się rozkleił i wspomniał o swojej mamie:

“Brakuje mi mojej mamy. Chciałbym, żeby widziała, co tu się dzieje.”

Mężczyzna wyznał, że bardzo tęskni za swoją mamą, która przez 11 lat zmagała się z poważną chorobą. Mama Przemka chorowała na stwardnienie zanikowe boczne, niestety przegrała walkę.

“Moja mama miała stwardnienie zanikowe boczne i przez 11 lat patrzyłem jak umiera.”

W rozmowie z Kubą 25-latek ubolewał, że nie był wystarczająco dobrym synem i tylko przysparzał jej zmartwień:

“Mam sobie to strasznie za złe, że nie byłem dobrym synem” – mówił zalany łzami Przemek.

Niewątpliwie historia Przemka jest bardzo poruszająca.

Źródło: tvn7, Instagram Hotelu Paradise

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz