Połącz się z nami

Ile wynoszą alimenty Michała Wiśniewskiego? Będziecie w szoku!

Ile wynoszą alimenty Michała

Z życia gwiazd

Ile wynoszą alimenty Michała Wiśniewskiego? Będziecie w szoku!

Bujne życie emocjonalne Wiśniewskiego sprawiły, że oprócz wielu partnerek doczekał się także kilkorga dzieci. Ile wynoszą alimenty Michała Wiśniewskiego?

Michał Wiśniewski urodził się 9 września 1972 roku w Łodzi. Jest polskim piosenkarzem i autorem tekstów. Razem z Jackiem Łągwą założyli zespół Ich Troje. Wydali w sumie aż 9 albumów studyjnych. Swego czasu był jedną ze „100 najcenniejszych gwiazd polskiego show-biznesu” według „Forbes Polska”, a w 2006 roku jego wizerunek wyceniono przez reklamodawców na 737,5 tys. zł. Mimo jego wzlotów i upadków, wciąż ma wiernych fanów, a jego wizerunek rozpoznawalny jest w całym kraju.

Zobacz także: Mandaryna wraca do Wiśniewskiego? „dobrze wrócić czasami na „stare śmieci””

Ile wynoszą alimenty Michała Wiśniewskiego?

Artysta słynie ze swojego bujnego życia uczuciowego i wielokrotnego zawierania małżeństw. Michał był żonaty z Magdą Femme, „Mandaryną”Anną Świątczak i Dominiką Tajner. Co ciekawe, Michał w swoim życiu jeszcze częściej wymieniał wokalistki w swoim zespole. Jego ostatni rozwód odbił się szerokim echem w mediach, a para byłych kochanków głośno mówiła o swojej relacji. Rozwód umożliwił Michałowi wzięcie kolejnego, już 5. w swoim życiu ślubu. Muzyk obecnie jest mężem Poli, która już wkrótce urodzi mu piąte dziecko. Zobacz: Michał Wiśniewski zostanie ojcem po raz piąty – postawił na oryginalne imię! Co ciekawe, będzie to również piąte dziecko Poli.

View this post on Instagram

Przesadziłem z Facetune 🙂 my first time …

A post shared by Michał Wiśniewski (@m_wisniewski1972) on

Warto przypomnieć, że Michał z małżeństwa z Martą „Mandaryną” Wiśniewską ma córkę Fabienne i syna Xaviera. Natomiast z Anną Świątczak: Etiennette i Vivienne. Ile wynoszą alimenty Michała Wiśniewskiego? Okazuje się, że bardzo niewiele. Jak poinformowała „Mandaryna”, alimenty były jedynie dobrą wolą Michała i jeżeli już przesyłał pieniądze, to… 200 czy 300 złotych.

„Alimenty to była ciężka sprawa. Panowie lubią migać się od płacenia na dzieci. Miałam z tym duży problem, bo jak mój mąż wykazywał jakąkolwiek dobrą wolę i przesyłał 200 złotych, to nie mogłam za bardzo nic z tym zrobić… Sąd powiedział, że to jego dobra wola, a skoro nie ma nic na siebie, to jest biednym człowiekiem. Ja mam się zadowolić, że raz na miesiąc przelewa mi na konto 200 czy 300 złotych na dwójkę dzieci” – wyznała Marta.

Spodziewaliście się?

Kliknij, aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Z życia gwiazd

Do góry