Julia Wieniawa zadebiutowała za stołem jurorskim “Tańca z Gwiazdami” w niedzielę 6 września. Zaraz po emisji w sieci wróciła fala krytycznych komentarzy pod jej adresem. Teraz artystka pierwszy raz odpowiedziała na nie wprost.
Krytyka spadła na aktorkę jeszcze zanim usiadła przy stole jurorskim. Gdy Polsat potwierdził jej nazwisko, w sieci zawrzało. Część widzów przekonywała, że miejsce Ewy Kasprzyk powinna zająć Agata Kulesza.
Po premierowym odcinku komentarze wróciły ze zdwojoną siłą. Internauci punktowali sposób, w jaki oceniała pary. Tym razem Wieniawa postanowiła odpowiedzieć.
“Robię swoje i to też polecam uczestnikom programu, bo tylko tędy droga. Jeśli miałabym się zastanawiać, co ludzie o mnie plotkują, myślą, to musiałabym zamknąć się w domu, głowa w piach, nic nie robić i stać w miejscu”
– przyznała jurorka w rozmowie z RMF FM.
Artystka dodała, że nie zamierza układać sobie dnia pod opinie obcych ludzi. W tej samej rozmowie padło porównanie, które od razu poszło w sieć.
“Życie jest tylko jedno, a ja mam zamiar wyciskać je jak cytrynę”
– wyznała aktorka.
Podkreśliła też, że kocha ten program i sam taniec, który towarzyszy jej od lat. Widać to, jak mówi, po energii, z jaką wchodzi do studia. Tego akurat nikt jej nie odmawia.
Dla Wieniawy fotel jurorki to powrót w dobrze znane miejsce. W 2020 roku sama tańczyła w programie w parze ze Stefano Terrazzino. Dotarła wtedy do finału i zajęła drugie miejsce. Jej dawny partner ocenił ją już w nowej roli i podsumował jednym słowem.
W rozmowie z RMF FM aktorka przyznała, że o takim powrocie nawet nie marzyła. Stojąc w finale, była pewna, że to jej ostatni moment w tym studiu. Życie miało inne plany.
Przypomnijmy, że przy stole jurorskim zasiadają obok niej Iwona Pavlović, Rafał Maserak i Tomasz Wygoda. Skład zmienił się pierwszy raz od kilku lat, bo Wieniawa weszła na miejsce Ewy Kasprzyk. Sama Pavlović po premierze mówiła RMF FM, że słabych występów tego wieczoru nie było. Wśród wyróżnionych wymieniła Helenę Englert, Mandarynę, Kaeyrę, Krzysztofa Kwiatkowskiego oraz Dominika Rupińskiego.
Na parkiecie stanęło dwanaście par. Pierwszy odcinek obejrzało około 1,6 mln widzów. Po emisji Polsat ogłosił, że tym razem nikt jeszcze nie odpada. Widzowie nie kryli zaskoczenia. Kolejny odcinek w niedzielę.
źródło zdjęć: Akpa