Kayah 5 listopada 2026 roku kończy 59 lat. Na scenie nie brakuje jej energii, ale poza nią od niemal dziesięciu lat mierzy się z chorobą Hashimoto. To ona wymusiła na wokalistce rewolucję w jadłospisie. Jedno rozstanie okazało się szczególnie bolesne.
Publiczność kojarzy Kayah z przebojami i sceniczną energią. Codzienność artystki wygląda mniej efektownie. Hashimoto to przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, a ona od lat mówi o nim otwarcie. W wywiadach opowiadała o obrzękach, wahaniach wagi i spadkach energii. Przyznawała też, że choroba odbija się na jej samopoczuciu psychicznym.
Sama opisywała, jak wyglądały trudne objawy. Zaczęła puchnąć, czuła się wiecznie zmęczona i rozdrażniona, miała też problemy ze snem. Nawet wejście po schodach stawało się przeszkodą nie do pokonania.
W rozmowie z magazynem “Pani” wspominała wpis, który dostała na Facebooku. Autor zapewniał, że szanuje ją za śpiew, ale nie może już na nią patrzeć. Na koniec wezwał ją, by starzała się z godnością. Kayah odpowiedziała wprost. Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo niedoczynność tarczycy zmienia rysy i powoduje obrzmienia. Zaznaczyła przy tym, że nie musi się z niczego tłumaczyć.
Krytyczne komentarze o opuchniętej twarzy pojawiły się też po festiwalu w Opolu w 2024 roku, na którym artystka śpiewała i prowadziła piątkowy koncert “Premier”.
Kayah wyeliminowała z diety gluten, cukier i kazeinę, czyli białko mleka. Powodem były choroba i alergie pokarmowe. Najgorzej zniosła pożegnanie z nabiałem.
W rozmowie z Party.pl wyznała, że zawsze dawała się pokroić za biały ser i mleko. Teraz musi się bez nich obyć, bo, jak to ujęła, “taki wyrok dostałam”.
W rozmowie z “Galą” przyznała, że ciężko żyć z ciągłymi restrykcjami. Mówiła tam również o tym, że Hashimoto wiąże się z predyspozycją do obniżonego nastroju. W innym wywiadzie dodała, że pilnuje się także, by nie jeść mięsa.
Trudności piętrzy też zawód. Jeżdżąc na koncerty, wokalistka nocuje w hotelach i jada w restauracjach, więc często nie może sama przygotować posiłku. Unikanie glutenu w trasie nie jest proste.
Jej jadłospis został dopasowany do alergii i problemów zdrowotnych. Samo Hashimoto nie oznacza, że każdy chory powinien odstawić gluten.
Zmiana diety nie przyniosła natychmiastowej ulgi. W rozmowie z Plotkiem Kayah przyznała, że reakcje organizmu, które chciała wyleczyć, na początku się nasiliły. Nazwała to trudnym momentem. Dodała jednak, że gdy ma się świadomość takiego przebiegu, “człowiek zaciska zęby” i idzie do przodu.
Dziś w jej menu królują warzywa i kasze. Chleb piecze sama. Dba też o ruch, bo jak zdradziła w magazynie “Uroda Życia”, stara się biegać przez godzinę dziennie, niezależnie od samopoczucia i liczby obowiązków. Biega zmęczona, zła, a nawet wtedy, gdy nie ma czasu. “Nie istnieje wymówka” – przyznała.
Sport, jak mówiła w innej rozmowie, pomaga jej utrzymać sylwetkę w ryzach i uwierzyć we własne siły. Wygląd nie jest tu jednak najważniejszy. Kayah nie ukrywa swojego wieku i nie porównuje się już z innymi. Bardziej niż młody wygląd interesuje ją zdrowie.
Przed laty lekarze podejrzewali u Kayah także białaczkę. Diagnoza nie została ostatecznie potwierdzona. Specjalistka wykluczyła tę chorobę, choć przyczyna nieprawidłowych wyników pozostawała niejasna.

źródło zdjęć: Akpa