Od 1 czerwca 2026 roku kierowcy samochodów osobowych w Polsce będą musieli wozić w aucie apteczkę pierwszej pomocy. Resort infrastruktury wprowadza nowy obowiązek, który ma zagwarantować dostęp do podstawowych środków ratunkowych w każdej sytuacji na drodze. Za jego naruszenie grożą mandaty sięgające nawet 3000 złotych.
Ministerstwo Infrastruktury szykuje nowelizację rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów. Obowiązek obejmie samochody osobowe kategorii M1, czyli te wpisane w dowodzie jako „samochód osobowy”. Dotychczas apteczka była wymagana tylko w taksówkach, pojazdach do nauki jazdy czy autobusach.
Celem jest zwiększenie bezpieczeństwa na polskich drogach. Wielu kierowców już teraz dobrowolnie wozi apteczkę, ale teraz stanie się to standardem dla wszystkich.
Wprowadzenie obowiązku wyposażenia samochodów osobowych w apteczkę doraźnej pomocy zagwarantuje szeroki dostęp do podstawowych środków niesienia pierwszej pomocy w każdej sytuacji i miejscu – tłumaczyła przed tygodniem w rozmowie z PAP rzeczniczka MI Anna Szumańska.
Resort planuje rozłożenie wymogu w czasie, aby uniknąć nagłego wzrostu popytu na apteczki.
Apteczka ma odpowiadać normie DIN 13164. W środku powinny znaleźć się:
Nie trzeba wozić leków ani płynów odkażających, bo te szybko tracą właściwości w skrajnych temperaturach.
Podstawą do ukarania będzie art. 97 Kodeksu wykroczeń. Maksymalna grzywna wynosi 3000 zł. W praktyce mandaty za brak gaśnicy czy trójkąta zwykle oscylują między 50 a 100 zł, ale ostateczny taryfikator zależy od finalnych przepisów. Kierowcy mają jeszcze chwilę na przygotowanie się do zmian. Warto już teraz sprawdzić, czy apteczka w aucie spełnia wymagania normy, bo kontrole mogą ruszyć wkrótce po wejściu rozporządzenia w życie.
Źródło: moto.pl / Canva