We wtorek 13 października do sieci trafił klip, w którym Michał Szpak śpiewa w duecie z archiwalnym głosem Violetty Villas. Wokalista opublikował z tej okazji bardzo osobisty wpis i przyznał, że wylał mnóstwo łez. Na koniec poprosił fanów o jedno.
Nagranie promuje film biograficzny o Violetcie Villas, który wejdzie do kin 27 listopada 2026 roku. Szpak zaśpiewał w nim jej wielki przebój “Do Ciebie, mamo”, a głos legendarnej artystki pochodzi z archiwalnych taśm.
Jak podaje dystrybutor Kino Świat, klip powstał w Studiu Koncertowym Polskiego Radia imienia Witolda Lutosławskiego w Warszawie. Za aranżację odpowiada Marcin Masecki, który w nagraniu zasiadł też przy fortepianie. Reżyserem klipu jest Łukasz Kazek, a zdjęcia zrobił Mateusz Kucharski.
Dla wokalisty to coś znacznie więcej niż kolejny projekt. Piosenki Violetty Villas towarzyszyły mu od najmłodszych lat i w wywiadach wielokrotnie podkreślał, jak ważną postacią była w jego życiu. Teraz, dzięki współczesnej technologii, zaśpiewał ze swoją idolką.
Swój wtorkowy wpis piosenkarz zaczął od wyznania, które od razu poruszyło jego obserwatorów w mediach społecznościowych.
“Gdybym Wam napisał, ile łez wylałem, pewnie nikt by nie uwierzył”
– zaczął wokalista.
Potem wyjaśnił, skąd wzięły się te emocje. Spełnił swoje wielkie marzenie. Nie poprzestał jednak na samym podziękowaniu i zwrócił się do fanów z apelem, który wykracza daleko poza muzykę.
“Zostawiam Was z tą historią i emocjami. Pamiętajcie, aby doceniać te chwile, na które czasami zupełnie nie zwracamy uwagi, myśląc że przecież tak będzie już zawsze”
– poprosił.
Wpis zakończył krótko.
“Spełniajcie swoje marzenia, ja właśnie to zrobiłem. DZIĘKUJĘ”
– napisał Szpak.
Fani od razu zasypali artystę komentarzami pełnymi zachwytu nad jego wykonaniem. Zachwytów nie brakowało.
Jak zauważył portal Pomponik, wykonanie tego utworu mogło być dla artysty trudne także z powodów prywatnych. Mama Michała Szpaka zmarła w 2015 roku, więc tytuł piosenki nabiera dla niego szczególnego znaczenia.
Przypomnijmy, że o udziale Szpaka w projekcie wiadomo było już w sierpniu, gdy wokalista mówił, że czuje się zaszczycony zaproszeniem od twórców. Film wyreżyserowała Karolina Bielawska, a w rolę tytułową wcieliła się Sandra Drzymalska. Historia artystki, która naprawdę nazywała się Czesława Gospodarek, obejmuje jej występy w Paryżu i Las Vegas. Widzowie zobaczą ją na ekranach 27 listopada. Szpak swoją część już zrobił.
źródło zdjęć: Akpa