Koncerty Kanye Westa w Petersburgu, zaplanowane na 10 i 11 października, się nie odbędą. W środę 30 września ogłosiła to agencja Say Agency, która organizowała oba występy. Bilety kupiły dziesiątki tysięcy fanów. Teraz czekają na zwrot pieniędzy.
Raper miał wystąpić na Gazprom Arenie, największym stadionie w mieście. Komunikat organizatora trafił do mediów społecznościowych w środę. Występy, jak napisała agencja, “nie mogą zostać zrealizowane w przewidzianych terminach”. Konkretnego powodu nie podano.
Według dziennika Kommiersant możliwość zwrotu pieniędzy za bilety ma ruszyć w poniedziałek 12 października 2026 roku. To już po dacie obu zaplanowanych koncertów. Szczegóły procedury agencja ma podać później.
Ceny wejściówek wynosiły od 9 do 160 tysięcy rubli. Oba wieczory były wyprzedane. Fani nie kryli złości.
Jak podaje niezależny rosyjski portal Meduza, sprawą zajęła się już policja z Piotrogrodzkiego rejonu Petersburga. Funkcjonariusze sprawdzają, czy agencja nie dopuściła się oszustwa na dużą skalę, po tym jak skargi złożyli kupujący bilety, a także jeden z deputowanych petersburskiego Zgromadzenia Ustawodawczego. Materiały mają trafić do Moskwy, gdzie zapadnie decyzja o ewentualnym śledztwie.
Kłopoty zaczęły się dużo wcześniej. Już 24 sierpnia zarząd Gazprom Areny ogłosił, że koncerty na stadionie się nie odbędą, i tłumaczył to falą krytyki po wypowiedziach rapera o Hitlerze oraz nazistowskich symbolach. Obiekt podkreślał, że nie był organizatorem wydarzenia i nie podpisał żadnej umowy najmu.
Say Agency przekonywała jednak, że zapowiedź i sprzedaż biletów zostały uzgodnione, a kontrakt z muzykiem był już podpisany. Jeszcze 3 września szefowa agencji zapewniała, że raper przyjedzie. Nie przyjechał.
18 września Petersburg zniknął z oficjalnego harmonogramu trasy Westa. Kupujący zaczęli wtedy domagać się zwrotu pieniędzy. Część z nich poszła do sądu.
Zapowiedziane występy od początku budziły w Rosji kontrowersje. Kilku rosyjskich deputowanych uznało organizację koncertów za zwycięstwo nad “antyrosyjską histerią”. Krytycy przypominali z kolei wcześniejsze wypowiedzi muzyka, w których gloryfikował Adolfa Hitlera.
West byłby największą międzynarodową gwiazdą, która wystąpiłaby w Rosji od początku rosyjskiej ofensywy przeciwko Ukrainie. Tak się nie stanie.
Petersburg to tylko jeden punkt na długiej liście. Brytyjskie władze odmówiły raperowi wjazdu do kraju, przez co w lipcu przepadł jego występ na największym festiwalu muzycznym w Londynie. We Francji West sam zrezygnował z koncertu, bo groził mu zakaz. Odwołano też jego występy w Nowym Delhi i we Włoszech.
Przypomnijmy, że w Polsce muzyk miał zagrać 19 czerwca 2026 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie. W kwietniu stadion odwołał koncert, powołując się na przyczyny formalno-prawne. Wcześniej decyzję o organizacji występu krytykowała minister kultury Marta Cienkowska.
W 2025 roku West opublikował utwór zatytułowany “Heil Hitler”. Później przeprosił za swoje słowa w całostronicowym ogłoszeniu w “Wall Street Journal”. Wcześniejsze wypowiedzi tłumaczył chorobą afektywną dwubiegunową. Kolejne kraje i tak zamykają przed nim drzwi.
Źródło zdjęcia: Akpa