Od lipca 2026 roku Polacy zamawiający z chińskich platform takich jak Temu czy AliExpress zapłacą więcej za swoje zakupy. Unia Europejska znosi zwolnienie z cła dla przesyłek o wartości do 150 euro, co oznacza koniec ery naprawdę tanich paczek z Azji.
Nowe przepisy wejdą w życie dokładnie 1 lipca i obejmą wszystkie przesyłki spoza UE. Dotychczas paczki warte mniej niż 150 euro były zwolnione z opłat celnych. Teraz za każdą taką przesyłkę trzeba będzie uiścić zryczałtowane cło w wysokości 3 euro, czyli około 13 złotych.
Kluczowa zmiana polega na tym, że cło naliczane jest osobno dla każdego rodzaju produktu w przesyłce. Jeśli w jednej paczce znajdzie się koszulka, kabel i etui do telefonu, klient zapłaci 9 euro zamiast 3 euro. Trzy identyczne koszulki oznaczają tylko jedną opłatę.
Od listopada dojdą kolejne koszty. Wprowadzona zostanie opłata manipulacyjna w wysokości od 2 do 4 euro, również naliczana za każdy rodzaj towaru. To oznacza, że proste zamówienie kilku różnych rzeczy może podrożeć nawet o kilkadziesiąt złotych. Nowe regulacje mają na celu lepszą kontrolę towarów napływających do Unii oraz ograniczenie zaniżania wartości przesyłek. Dla milionów Polaków oznacza to jednak wyższe rachunki za ulubione chińskie gadżety i ubrania. Zmiany dotyczą wszystkich przesyłek spoza UE, niezależnie od tego, czy platforma pobrała już VAT w ramach procedury IOSS. W niektórych przypadkach dodatkowe należności mogą pojawić się dopiero przy doręczeniu paczki.
Źródło: wprost.pl / Canva