Koreański hit Netflixa nosi tytuł “Moje serce bije tylko przy tobie”. Serial z Kim Young-kwangiem i Chae Soo-bin trafił na platformę 9 października 2026 roku. Kilka dni później był już w polskim rankingu najchętniej oglądanych tytułów. Wszystko zaczyna się od baterii, która przestaje działać.
Jak podaje magazyn ELLE, serial zajął 5. miejsce w polskim TOP 10 Netflixa. To wynik osiągnięty już w pierwszy weekend po premierze, bo Netflix nie dawkował odcinków i od razu udostępnił widzom cały sezon. Fani nie musieli czekać.
Za kamerą stanęła Park Soo-won, znana wcześniej z serialu Birthcare Center, dla której to pierwsza komedia romantyczna w dotychczasowej karierze. Scenariusz napisała Song You-chae.
Historia nie jest zupełnie nowa. Serial powstał na podstawie popularnej powieści internetowej autorki o pseudonimie Haebeon, publikowanej na platformie Naver. W Korei tytuł brzmi “Charge Me Up”, a na rynkach anglojęzycznych “Take Charge of My Heart”. Projekt długo funkcjonował też pod roboczą nazwą “Recharge Me”.
Kim Young-kwang wciela się w Baek Ho-ranga. To dziedzic rodzinnej fortuny w trzecim pokoleniu, który zasiada we władzach firmy i na zewnątrz sprawia wrażenie człowieka chłodnego, opanowanego i zawsze panującego nad sytuacją. Tylko pozornie.
Ma jednak poważny problem. Jego życie zależy od sztucznego serca, a bateria urządzenia jest niemal wyczerpana, więc mężczyzna desperacko szuka jakiegokolwiek źródła zasilania, które pozwoli mu przetrwać.
Chae Soo-bin gra Na Bo-bae, kobietę, która jako dziecko została rażona piorunem. Od tamtej pory z jej dłoni sypią się iskry, a każdy, kogo dotknie, dostaje bolesny wstrząs. Dlatego kobieta nosi rękawiczki i woli zostać sama, niż ryzykować, że porazi prądem kogoś z otoczenia.
Bohaterowie wpadają na siebie przypadkiem i ich usta na moment się stykają. Wtedy wychodzi na jaw coś niezwykłego. Prąd Bo-bae nie robi Ho-rangowi żadnej krzywdy. Co więcej, w jej pobliżu jego serce zaczyna się ładować.
Kończy się na umowie. Bo-bae ma ładować serce Ho-ranga dotykiem, a on w zamian pomoże jej przeżyć romantyczne doświadczenia, których dotąd nie znała. Łatwo się domyślić, jak to się skończy.
Serial pokazano dziennikarzom na konferencji prasowej 1 października 2026 roku. Park Soo-won tłumaczyła wtedy, że najbardziej uzależnia smak, który widz już zna. Jej zdaniem w klasyce drzemie ogromna siła.
Kim Young-kwang wspominał, że lektura scenariusza przypomniała mu czasy, gdy jako dziecko czytał romantyczne komiksy. Poczuł tę samą magię. Chae Soo-bin obiecywała z kolei lekką rozrywkę, przy której czas mija bardzo szybko, a po seansie zostaje ciepło.
Przypomnijmy, że koreańskie seriale od dłuższego czasu radzą sobie w Polsce coraz lepiej. Oglądają je nie tylko wierni fani koreańskiej popkultury, którzy od lat śledzą kolejne premiery, ale też widzowie szukający po prostu dobrej historii na wieczór. Nowa produkcja łączy romans z elementami fantasy i science fiction. Polskiej publiczności to wyraźnie odpowiada.
Źródło zdjęć: Akpa